They seem to make lots of good flash cms templates that has animation and sound.

Wyświetlono wiadomości wyszukane dla frazy: miłość kobiety i mężczyzny





Temat: Miłość i nienawiść..
whiteleaf napisał(a):

Pomyśl o relacji z rodzicami. Jak często zdarza się dzieciom mieć napady
nienawiści w kierunku rodziców? Czy to znaczy, że tam nie ma miłości?
To nie jest tak: miłość = fajnie, nienawiść = niefajnie.
Miłość i nienawiść to w gruncie rzeczy dwie strony tego samego medalu:
"zależy mi". Tylko miłość to jest "karmię to, na czym mi zależy",
a nienawiść: "boję się, że tracę to, na czym mi zależy".


No niby tak, ale chodzilo mi o dojrzala milosc kobiety do mezczyzny -
nie wydaje mi sie, zeby w takim przypadku wzajemne krzywdzenie sie bylo
normalne ;) Poza tym milosc ma wiele twarzy :)


| Tak. Milosc nie powinna wiazac sie z bolem. Gdy ktos cie swiadomie
| krzywdzi to nie jest milosc.

Nienawiść niekoniecznie bierze się ze świadomie zadawanego bólu.


Masz racje.

Pzdr,
HS.

Zobacz wszystkie wypowiedzi z tego wątku



Temat: Miłość i nienawiść..
HardStyler:


No niby tak, ale chodzilo mi o dojrzala milosc kobiety do mezczyzny -


Też nie jest tworem jednolitym i jednoznacznie nasączonym jasnymi
stronami. Na ilę mogę coś na ten temat twierdzić, oczywiście. :]
Dojrzała miłość charakteryzuje się IMO (niech mnie "dojrzali" poprawiają
;) ) między innymi odrzuceniem iluzji wiekuistego szczęścia i dobra
spływającego poprzez miłosny związek dwojga ludzi.


nie wydaje mi sie, zeby w takim przypadku wzajemne krzywdzenie sie bylo
normalne ;)


Nie potrzeba krzywdzenia. Wystarczą najprostsze błędy popełniane
w "pechowych" momentach.


Poza tym milosc ma wiele twarzy :)


No właśnie. :)

Zobacz wszystkie wypowiedzi z tego wątku



Temat: Szukam ftp z kabaretami

Użytkownik wrote:


oraz e-mail


| ftp://sunsite.icm.edu.pl/site/kabarety

Dzieki wielkie chodzilo mi wlasnie o serwer sunsite.


:-)

+@|<s:

 Na szkoleniu aktywu młodzieżowego, prelegent oferuje zgromadzonym:
 - We współczesnym świecieistnieją cztery rodzaje miłości: pierwszy - to
miłość kobiety do mężczyzny i mężczyzny do kobiety. Jest to rodzaj
miłości bardzo powszechny, prawidłowy i popierany przez państwo; drugi i
trzeci: to miłość mężczyzny do mężczyzny i kobiety do kobiety. Są one
bardzo rozpowszechnione w krajach kapitalistycznych, u nas zdarzają się
bardzo rzadko. Są to wstrętne zboczenia potępiane zarówno z punktu
widzenia etycznego, społecznego jak i medycznego; wreszcie czwarty
rodzaj miłości, najwyższy w aspekcie moralnym i społwcznym, występujący
tylko w krajach socjalistycznych: jest to miłość narodu do partii i
parii do narodu!
 - Czy są jakieś pytania?
 - Tak! W tym czwartym rodzaju miłości, kto kogo dyma?

Zobacz wszystkie wypowiedzi z tego wątku



Temat: Polityczny - bardzo na czasie
        Witam Grupę, witam Ciebie, Szamil! :-)
        Piszesz elaborat na 34 linii, a starczyłoby:


| Prawdę powiedziawszy, myślałem o wysiłku intelektualnym.
| BTW, skoro piszesz o paszkwilu z GW, może rzuć jakimś sznurkiem?
Czytalem o tym na onecie, ze wylew krwi do mozgu nastapil wlasnie gdy
odpisywal.


        Yeah... IMHO chodziło o źródło tego, na co odpisywał.

tax:

 Na szkoleniu aktywu młodzieżowego, prelegent oferuje zgromadzonym:
 - We współczesnym świecieistnieją cztery rodzaje miłości: pierwszy -
to
miłość kobiety do mężczyzny i mężczyzny do kobiety. Jest to rodzaj
miłości bardzo powszechny, prawidłowy i popierany przez państwo; drugi
i
trzeci: to miłość mężczyzny do mężczyzny i kobiety do kobiety. Są one
bardzo rozpowszechnione w krajach kapitalistycznych, u nas zdarzają
się
bardzo rzadko. Są to wstrętne zboczenia potępiane zarówno z punktu
widzenia etycznego, społecznego jak i medycznego; wreszcie czwarty
rodzaj miłości, najwyższy w aspekcie moralnym i społwcznym,
występujący
tylko w krajach socjalistycznych: jest to miłość narodu do partii i
parii do narodu!
 - Czy są jakieś pytania?
 - Tak! W tym czwartym rodzaju miłości, kto kogo dyma?

Zobacz wszystkie wypowiedzi z tego wątku



Temat: Wigilijnych złodziei


Jeśli kogoś kochasz to nie uważasz że go posiadasz na własność.
Ukraść można Ci tylko to, co posiadasz albo sądzisz że posiadasz.
Jeśli kogoś kochasz to życzysz mu jak najlepiej, niezależnie od
tego czy jest z Tobą czy z kimś innym.


Nieprawda, Olu. Tak można kochać Boga albo... swoje dziecko.
Ale miłość kobiety i mężczyzny zakłada realizację wspólnych
celów a to wymaga lojalności.

Pozdrawiam,

ZL

Zobacz wszystkie wypowiedzi z tego wątku



Temat: Wigilijnych złodziei


| Co się kryje za tym pytajnikiem ?
| Niewiara w istnienie miłości kobiety i mężczyzny ?
| Czy może pogląd, że miłość ewangeliczna obejmuje wszystkie inne jej rodzaje ?
Pogląd, że miłość "ewangeliczna" jest jedyną istniejącą.


No i nie chcesz powiedzieć...
Czy to znaczy, że miłość kobiety i mężczyzny ma być taką, która
"wszystko znosi, wszystkiemu wierzy, we wszystkim pokłada nadzieję...",
czy może w ogóle jej nie ma, jest tylko pociąg płciowy i ew. kontrakt
małżeński, a miłością można nazwać wyłącznie braterskie uczucia
względem bliźnich ?

W sferze uczuć mowa kiepsko sobie radzi, więc bez rozwinięcia
ciężko będzie się porozumieć. Jeśli zechcesz dprecyzować,
z zainteresowaniem przeczytam, ale jeśli nie - nie nalegam.

Pozdrowienia,

ZL

Zobacz wszystkie wypowiedzi z tego wątku



Temat: Wigilijnych złodziei
Jedyna w swoim rodzaju osoba, chcąca być znana jako Zbigniew Lipinski,
 napisała w wiadomości <aulmhg$2k@news.onet.pl:

[...]


| Pogląd, że miłość "ewangeliczna" jest jedyną istniejącą.
No i nie chcesz powiedzieć...
Czy to znaczy, że miłość kobiety i mężczyzny ma być taką, która
"wszystko znosi, wszystkiemu wierzy, we wszystkim pokłada nadzieję...",


Jak sam napisałeś, w sferze uczuć mowa kiepsko sobie radzi.
13 rozdział opisuje stan wzorcowy.
Tak, nawet nie tyle "taką ma być", ale taką będzie.
Miłość jest od tego, by dawać bezwarunkowe szczęście - a skuteczność
jest miarą prawdy.


czy może w ogóle jej nie ma, jest tylko pociąg płciowy i ew. kontrakt
małżeński, a miłością można nazwać wyłącznie braterskie uczucia
względem bliźnich ?


...jest takie jedno porównanie, którego jednak nie chciałabym
używać, bo w naszym kręgu kulturowym to pewne faux pas :)
W każdym razie sprowadza się do konkluzji: nie wiesz, dopóki nie
poczujesz. A zanim poczujesz, inni, ci, co doznali, mogą sobie
o tym gadać do upojenia - i tak tego nie wyjaśnią słowami...

An.

Zobacz wszystkie wypowiedzi z tego wątku



Temat: Sąd nie aresztuje zatrzymanego podczas Parady R...
...na pardzie wkladania nie bylo, ale to robia homoseksualsci nieprawdaz?

A manifestacja miala pokazac "rownosc" ze jest to tak samo oczywiste jak
milosc kobiety i mezczyzny-nieprawdaz?
Ze moga byc "dwie mamusie", "dwaj tatusiowie"-(ktorzy beda wkladac sobie do
pupy) i to jest to samo co matka i ojciec czyli rodzina.
...a gdzie ja napisalem ze cos opowiadalem swoim dzieciom-to wy epatujecie
postronne osoby (i dzieci) swoim podejsciem do seksu organizujac takie
manifestacje.
Mnie to nie obchodzi gdzie sobie wkladacie i co, ale wasz zwiazek nie jest
rodzina i wara wam
- od proby zalegalizowania tego typu zwiazkow (wszyskie prawa sa zagwarantowane-
"10mitow prawnych gejow i lesbijek" prof. Nestorowicz "Rzeczpospolita 29.12.04)
-adopcji dzieci Zobacz wszystkie wypowiedzi z tego wątku



Temat: Sąd nie aresztuje zatrzymanego podczas Parady R...
langston napisał:

> ...na pardzie wkladania nie bylo, ale to robia homoseksualsci nieprawdaz?
=================================================================
no i co z tego co robia w domu. hetero tez wkladaja gdzie sie da. i nie
wypomina im sie tego co chwila...
==================================================================

dalej perorujesz drogi langstonie:
> A manifestacja miala pokazac "rownosc" ze jest to tak samo oczywiste jak
> milosc kobiety i mezczyzny-nieprawdaz?
==================================================================
z tego co ja wiem to nie, niestety chodzi raczej przejawy dyskryminacji ze
wzgledu na to co kto robi w lozku u siebie w domu. dyskryminacji nasilonej
poza wszelkie granice. bazowanej na mitach i "faktach" naturalnie
niepodwazalnych.
generalnie byl to protest przeciwko stosowaniu roznej miarki do oceny obywateli.
jedyna, a raczej zasadnicza wykladnia ktorej sa preferencje seksualne osoby.
=================================================================



Zobacz wszystkie wypowiedzi z tego wątku



Temat: Gdzie ci przyjaźni gejom?
kto finansuje katoli i ich propagandę?
Ciemnota polskich homofobów jest urocza... Dokształć się ciemny kolego, bo
wypisujesz straszne bzdury, skoro miłość dwóch mężczyzn czy dwóch kobiet
nazywasz dewiacją to i miłość kobiety i mężczyzny możesz tak samo nazwać, bo
między tymi rodzajami miłosci nie ma żadnej różnicy... Zobacz wszystkie wypowiedzi z tego wątku



Temat: Koniec pewnej przygody
Jeśli chcesz faceta pokochać, zacznij od Brudnych czynów... Piękni
to jest ten etap, kiedy kochasz już Hłaskę, nie "Brudne czyny",
czy "Palcie ryż...". I trzeba już Hłaskę znać, żeby zrozumieć i
pokochać Pięknych. Mnie rozpie...ją w drobny mak te wstawki o
Ameryce, o Izraelu, o tym, jak był konfidentem i pisał zmyślone
raporty, o Hance... W roku pięćdziesiątym szóstym wydano zbiór moich
opowiadań pod tytułem Pierwszy Krok w Chmurach, ale był to krok
również i ostatni. W literaturze interesowała mnie poza donosem
policyjnym jedyna tylko sprawa: miłość kobiety do mężczyzny i ich
klęska. Nie wiem, dlaczego tak się stało: ja sam kochałem się w
życiu tylko raz; było to jedenaście lat temu i potem już nigdy nie
kochałem nikogo ani przez minutę. mimo iż bezustannie starałem się
stworzyć sobie złudzenia. Wszyscy, którzy mnie znają i pamiętają,
wiedzą, iż przestałem się interesować literaturą naprawdę z chwilą,
kiedy rozstałem się z Hanią.
Ale do tego trzeba już kochać Hlaskę, zreszta do 2 zabicia też
trzeba dojrzeć...

P.S. Nie, flashbacki mnie nie męczą. One. Nie wiem.
Zobacz wszystkie wypowiedzi z tego wątku



Temat: Asystentka zarzadu
> Zwiazek Radziecki, lata 50-te. Do kolchozu przyjechal prelegent z
> pogadanka
> na temat milosci.
> - Towarzysze, na swiecie istnieja cztery rodzaje milosci. Rodzaj pierwszy,
> to milosc kobiety i mezczyzny. Wiecie napewno na czym ona polega. Ten
> rodzaj
> milosci jest bardzo popularny w Zwiazku Radzieckim. Czasami wystepuje na
> imperialistycznym zachodzie.
> Rodzaj drugi, to milosc kobiety do kobiety. Jest to zboczenie popularne w
> krajach imperialistycznych. U nas nie wystepuje.
> Rodzaj trzeci, to milosc mezczyzny do mezczyzny. Obrzydliwe zboczenie
> popularne w krajach imperialistycznych. W Zwiazku Radzieckim nie
> wystepuje.
> Wreszcie czwarty, najczystszy rodzaj milosci. To milosc spoleczenstwa i
> partii. W krajach imperialistycznych nie znana.
> U nas bardzo popularna. Czy sa jakies pytania?
>
> Wstaje staruszek.
> - Towarzyszu prelegencie. Trzy pierwsze rodzaje milosci rozumiem.
> Natomiast
> jesli chodzi o milosc spoleczenstwa i partii, to czy móglby towarzysz
> wyjasnic kto kogo j*bie?
> Zobacz wszystkie wypowiedzi z tego wątku



Temat: Co zrobic ? PROSZE O OPINIE I RADY
wuzetka1 napisała:

> Jesli wydaje Ci sie, ze kochasz obydwu, to najprawdopodobniej nie kochasz
> zadnego. Z jednym bylo Ci moze dobrze i bezpiecznie, ale latwosc z jaka go
> porzucilas swiadczy o tym, ze milosci z Twojej strony zabraklo. A drugi Cie
po
> prostu na chwile zauroczyl.
> Radze zostawic obydwu i pobyc chwile samej, aby dowiedziec sie czego bys tak
> naprawde chciala.
Wlasnie to nie tak. Myslisz,ze mozna byc z kims przez tyle lat i kogos nie
kochac?
Ale masz racje bylo mi dobrze i bezpiecznie .
A moze nikt nie nauczyl mnie kochac i nie wiem jak to jest, bo w domu mi tego
zabraklo??? Nikt mi nie pokazal jak wyglada milosc kobiety do mezczyzny i na
odwrot( nie widzialam tego u moich rodzicow ) , moze dlatego tak
postapilam,moze chcialam sprawdzic czy ktos moze mnie kochac za to ze jestem... Zobacz wszystkie wypowiedzi z tego wątku



Temat: Miłość wszystko wybaczy?!
Miłość wszystko wybaczy?!
Z licznych postów wyłania się mniej więcej taki obraz:
miłość wybaczy, uleczy, naprawi. Miłość kobiety do mężczyzny, oczywiście.
- zmieni alkoholika w niepijącego
- bandytę w porządnego człowieka
- sprawi, że typ mający troje dzieci, którymi się nie interesuje pokocha
czwarte
- wyleczy kompleksy z dzieciństwa
- z zimnego pracoholika uczyni ciepłego domatora itd.
- tego co za krzywe spojrzenie daje w twarz uczyni opanowanym
Wystarczy rozmawiać, kochać bez zastrzeżeń, dawać akceptację i oparcie,
czułość, czas i zainteresowanie, wspierać, tłumaczyć.
Naiwność? Głupota? Syndrom pielęgniarki?
Naprawdę wierzycie, że jeśli za cenę Waszego wysiłku odkryjecie w którymś z
w/w typów "to coś" to wówczas zapanuje sielanka?
Naprawdę to w wierzycie niektóre kochane dziewczyny i kobiety? Zobacz wszystkie wypowiedzi z tego wątku



Temat: Stosunek koscioła do kobiet ! - artykuł
Milosc kobiety i mezczyzny, milosc doroslych ludzi to czesto milosc trudna. Nie
pisalam o bezwarunkowej milosci dzieci. Zatem tej trudnej sztuki milosci,
kompromisu, odpowiedzialnosci za druga osobe, uczymy sie cale zycie, oczywiscie
jesli chcemy. Kazda poprzednia milosc nas czegos uczy, doswiadcza,wzbogaca,
kazda kolejna wiec moze byc madrzejsza od wczesniejszej, zwlaszcza w kolejnej
fazie. Zobacz wszystkie wypowiedzi z tego wątku



Temat: Czy wzięłybyście dzieciatego faceta?
dziecko nie jest na pierwszym miejscu;) tzn. jest
ale tych pierwszych miejsc juest kilka! czy dlatego,że kochacie swoich rodziców nie mozecie kochać męża? trzeba nauczyć się rozumieć, że są inni w życiu naszych partnerów, których oni kochają i są dla nich ważni. czy to będzie ich matka, ojciec, brat, czy dziecko, oni zawsze bedą bardzo ważni. Jednak aby być z cżłowiekiem, który ma dziecko, trzeba umieć tolerować, rozumieć, pozbyć się egoizmu i co ważne, taki facet musi potrafić udowodnić kobiecie,że ją kocha,że ona jest dla niego bardzo ważna, że nic nie stoi między nimi. Od niego tak naprawdę zależy najwięcej, jak on to rozegra... Bo dziecko nie jest przeszkodą, jeśli dwoje ludzi się naprawdę kocha. Miłość kobiety i mężczyzny to zupełnie inna sprawa niż do dziecka i nie wchodz wgrę konkurencja, czy "ono jest ważnejsze". NIe! Ono jest ważne, ale inaczej. to skomplikowane, ale... czy miłość jest łatwa?


Zobacz wszystkie wypowiedzi z tego wątku



Temat: Czy wzięłybyście dzieciatego faceta?
niunka24 napisała:
> Miłość kobiety i mężczyzny to zupełnie inna
> sprawa niż do dziecka i nie wchodz w grę
> konkurencja, czy "ono jest ważnejsze".

Nikt chyba tak nie twierdzi.
Ale np. jeżeli pojawią się dzieci w tym nowym związku to taka "konkurencja"
powstać może. Oczywiście nie chodzi tutaj o podział miłości, bo można równie
mocno kochać dowolną ilość dzieci, ale o sprawy tak przyziemne jak poświęcany
dzieciom czas, energia czy pieniądze.
Fakt bycia ojcem faceta nie skreśla (no chyba, że tych dzieci jest dziesięcioro
z dziesięciu różnych matek, to zwiewać aż się kurzyło będzie), ale jest to
pozycja w rubryczce "przeciw". Zobacz wszystkie wypowiedzi z tego wątku



Temat: DZIEWICTWO ?
jaki dowod? wlasnie obalilem twoja teorie
Jaki dowod? Obalilem twoja teorie mowiaca ze nie spotka sie faceta ktory nie
bedzie cenil dziewictwa. Wbrew temu co mowisz duzo jest takich facetow.

Wlasnie takich kobiet nie lubie strasznie wszystko upraszczasz odrywajac to co
miedzy kobieta a mezczyzna jest wazne. cytuje:
>chcesz to czekaj sobie Chmurka na takiego porządnego pana i władce dla którego
>naczynie, które on raczy zapłodnić bedzie MUSIAŁO mieć błone

Dla mnie to nie jest naczynie ani nie bede jak zwierze dazyl do zaplodnienia,
dla mnie milosc kobiety i mezczyzny to cos pieknego i cudownego seks jest tego
czescia. To jest bliskoc dwojga kochajacych sie ludzi a nie zapladnianie
naczynia.

Widac jestes bardzo uboga emocjonalnie. Wspolczuje Ci bo widac ze nie zaznalas
ciepla i bliskosci od mezczyzny. Zobacz wszystkie wypowiedzi z tego wątku



Temat: Gejowskie love story
Mam na myśli miłość kobiety do mężczyzny a nie potomstwa. Trudno być bezinteresownym do faceta jesli jest się rodzicielką. Można mieć różne poglądy i nawet najbardziej różowe a życie pozostaje życiem.
To tylko taka hipoteza...
"Niebieski" jest niebieski. Rzeczywistość nie jest niebieska.
Tak na marginesie, to ciekawe kjest, ze faceci zakochują się silniej i na dłużej niż kobiety. Zobacz wszystkie wypowiedzi z tego wątku



Temat: Pieńkowska homofobka
> Mam na myśli propagandę
> homoseksualna w polskich szkołach mającą na celu propagowanie
> zachowań homoseksualnych w tych instytucjach i to z publicznych
> pieniędzy

Jak mozna propagować zachowania homoseksualne? To trochę tak, jakby
promować niebieskie oczy. I liczyłam na to, że podasz mi konkrety
tych akcji edukacyjnych, bo na razie napisałaś coś w rodzaju
mojego "Geje będą chodzić i uczyć młódź, jak się stac jednym z nich?"

> Czy heteroseksualiści propagują zachowania hetero?

O ile to sie da "propagować", to owszem, pełną parą. Od czytanek
szkolnych o mamie i tacie, przez lektury pokazujące miłość kobiety i
mężczyzny, po komedie romantyczne w kinach. Ludzie hetero trzymają
się za ręce w miejscach publicznych, całują, siadają sobie na kolana
w tramwaju i pokazują fotki z wakacji z mężem/żoną. Cały mainstream
obyczajowo-kulturowy jest hetero ;)

> ok, ale dla niektórych ludzi ważniejsze jest to jakie ma zdanie
> Kościół a nie WHO

Wiem o tym. Nie ma to racjonalnego uzasadnienia, ale widac nie
wszystkim to przeszkadza.

> nie napisałam, że homoseksualizm to choroba

Napisałaś, że uważasz to za chorobę. Zobacz wszystkie wypowiedzi z tego wątku



Temat: Czy istnieje miłość?
Ok, Słoneczko precyzuje. Nie chodzi mi o miłość matczyną, do Boga czy
Chrystusa. Chodzi mi o miłóść kobiety do mężczyzny i odwrotnie. Jeśli więc mowa
o uczuciu dwóch osób to raczej ta miłość nie stanowi elementu jakiegoś innego
uczucia- emocji np. miłosierdzia. Co do zakochania się :) Więc parę razy
Słoneczku wydawało się że się zakochało. Ale powtarzam wydawało się. Wtedy
naturalnie myślałam że to jest to, to czego ludzie tak poszukują. Ale po pewnym
czasie to coś ...znikało? Nie wiem jak to ująć. Ile znacie ludzi o których
możecie powiedzieć szczerze: Ci ludzie się kochają. Ja patrząc na zankomych,
nie mogę powiedzieć tak o nikim. Ludzie gdy uczucie mija jednak dalej są z
sobą. I nikt mi nie powie że z miłości. Przede wszystkim z obawy przed nowym,
przed zmianą. Trochę również z przyzwyczajenia. Kobiety.. to bardzo smutne...
ze względów ekonomicznych. I tak to się kręci. Ja, rozglądając się w koło,
przyglądając się temu wszystkiemu, dochodzę do wniosku że miłości nie ma. Mam
nadzieję że jestem w błędzie. Mój przyjaciel powiedział wczoraj coś bardzo
ciekawego, mianowicie- Dla mnie ważniejsza jest dobra przyjaźń niż mijająca
miłość. Zobacz wszystkie wypowiedzi z tego wątku



Temat: Czy istnieje miłość?
jasloneczko napisała:

> Ok, Słoneczko precyzuje. Nie chodzi mi o miłość matczyną, do Boga czy
> Chrystusa. Chodzi mi o miłóść kobiety do mężczyzny i odwrotnie. Jeśli więc mowa
>
> o uczuciu dwóch osób to raczej ta miłość nie stanowi elementu jakiegoś innego
> uczucia- emocji np. miłosierdzia. Co do zakochania się :) Więc parę razy
> Słoneczku wydawało się że się zakochało. Ale powtarzam wydawało się.

OK, Słoneczko przechodzi okres depresji samotniczej. Jak się miłość nie udała to
jakiś czas jest "łojej, łojej, miłość nie istnieje" a wszyscy wokół się wydają
niekochający się nawzajem i w ogóle. Minie Ci, najdalej na wiosnę.

(Tak na marginesie, miłość wiecznie trwająca to mit, miłość k-m jest elementem
samsarycznego świata więc jak wszystko tu jest nietrwała, tzn. ma swój koniec.
Czasem się zdarza, że koniec ów wyznacza śmierć jednego z partnerów - ale to nie
oznacza, że ta miłość była jakaś lepsza od takiej co trwała 4 lata i się
wypaliła - bo niby jak to porównywać???).

> Wtedy
> naturalnie myślałam że to jest to, to czego ludzie tak poszukują. Ale po pewnym
>
> czasie to coś ...znikało?

To normalne. Wszystko przemija. Taka jest natura tego świata.

[...]
> nadzieję że jestem w błędzie. Mój przyjaciel powiedział wczoraj coś bardzo
> ciekawego, mianowicie- Dla mnie ważniejsza jest dobra przyjaźń niż mijająca
> miłość.

Chyba się w Tobie zakochał. Może coś z tego będzie.

Powodzenia,
Zobacz wszystkie wypowiedzi z tego wątku



Temat: "Sacrum i ekonomia"
arcykr napisał:

> kochanica-francuza napisała:
>
> > > Przecież na przykład dobra lektura relijna pomaga pogłębić wiarę.
> > Nie.Co najwyżej WIEDZĘ o religii lub poglądach jakiegoś księdza lub
> > zakonnika,lub jakiejś gałęzi teologii.
> To czym według ciebie jest głębia wiary.

Czymś uczuciowym,podobnym do głębi miłości do rodziców,przyjaciół,osób
bliskich.Nie do pogłębienia przez czytanie czegokolwiek.
> > >
> >
> Powinnaś kochać bliźniego jak siebie samą.
Mnie chodziło o miłość kobiety do mężczyzny.
Przez rżnięcie głupa pracowicie nabijasz posty arcyś?... Zobacz wszystkie wypowiedzi z tego wątku



Temat: "Sacrum i ekonomia"
kochanica-francuza napisała:


> > To czym według ciebie jest głębia wiary.>
> Czymś uczuciowym,podobnym do głębi miłości do rodziców,przyjaciół,osób
> bliskich.Nie do pogłębienia przez czytanie czegokolwiek.
A jak można by ją pogłębić?
> > >
> > Powinnaś kochać bliźniego jak siebie samą.
> Mnie chodziło o miłość kobiety do mężczyzny.
Ona nie powinna być ponad wszystko. Zobacz wszystkie wypowiedzi z tego wątku



Temat: Jaką powinna być Kobieta ?
Też o tym myślałam:-) Tłumaczę sobie to tak; Jezus powiedział, że jeśli
> prawdziwie Go kochamy, wypełniamy jego przykazania. Miłość kobiety do
mężczyzny
>
> objawia się na różne sposoby, nie tylko w tym, że posłucha go wtedy kiedy ją
o
> to poprosi. To, że staram się słuchać męża, przynosi mi nam obojgu dużo
> dobrego. Zapewniam cię, że nie byłam od zawsze taka uległa. Miałam w sobie
dużo
>
> pychy, ale to się zmieniało po mału, najpierw gdy uwierzyłam, potem gdy
> poznałam męża. Mam duże szczęście, bo ambitnej osobie trudno by przyszło
> podporządkowanie się, gdyby mój mąż nie był taki jaki jest.


A wiesz jak ja sobie to tłumaczę? Mianowicie w czasch gdy zył Paweł kobieta sie
nie zakochiwała. Wychodziła za maz za faceta ktoremu sie spodobała i który
dogadał sie z jej rodzicami. Wystarczało ze była posłuszna.

Trudno dyskutowac o konkretnym przypadku - moze twój mąz faktycznie bardziej
wierzy w Boga niż ty, lepiej rozumie przykazania, jest mniej samolubny...

W kazdym razie nie uwazam abu poczucie własnej wartości, świadomośc ze nie
jestem istota nizsza i moge (pomimo teksyów sw Pawła) kochac meża i szanowac
go - nie oznacza wcale pychy.

ja także staram sie słuchac meża - tak jak on stara sie słuchac mnie. Bo dla
nas opowiesc o rajskim jabłku to opowiesc o upadku człowieka a nie kobiety. A
wystarczy przypatrzec sie swiaty zeby wiedziec że meżczyżni wcale nie sa
bardziej odporni na podszepty szatana..
Zobacz wszystkie wypowiedzi z tego wątku



Temat: Na jakim etapie związku....
sloggi napisał:

> Związek bez pożycia - coś jak Związek Radziecki? (historia pokazała, że się
> rozpadł)
To mi przypomina stary kawał jak prelegent z komitetu rejonowego wygłaszał
odczyt w kołchozie nt. "Rodzaje miłości". Więc mówi:
- Towarzysze, wyróżnia się trzy rodzaje miłości. Pierwszy to jak mężczyzna
kocha kobietę - to jest miłość prawidłowa, ale taka - wiecie, rozumiecie -
zwyczajna. Drugi rodzaj to jest jak mężczyzna - tfu! - kocha mężczyznę lub
kobieta kobietę - tfu! tego w socjalizmie nie ma i nie będzie. A trzeci rodzaj,
to miłość człowieka radzieckiego do Partii - i to jest najprawdziwsza i
najpiękniejsza miłość jaką zna świat.
Na koniec odczytu prelegent zaprasza do zadawania pytań, na to wstaej stary
kołchoźnik i mówi:
- Towarzyszu, ja to już stary jestem i nie wszystko dobrze rozumiem. Jak jest
miłość kobiety i mężczyzny - no to wszystko rozumiem, to każdy wie. Jak jest
ten mężczyzna z mężczyzną - tfu! Hospody pomyłuj! - no ale też pewne rzeczy
rozumiem. Natomiast z tą miłością człowieka i Partii - to ja jednej rzeczy,
wybaczcie, nie rozumiem:
Kto kawo jebiot?!?!

Zobacz wszystkie wypowiedzi z tego wątku



Temat: mężczyźni są bardziej wygodni...i mniej
Zaciekawiłeś mnie tym politycznym moim "upodobaniem " -
myślałam ,że znamy się tylko z wątku księżycowego...a tu proszę
POprawność POlityczna Nam się wdarła ...bywa i tak...:)


> Mężczyzna, który nie kocha kobiety, odbiera kobiecie to, co jej z
> natury przystoi – kobieta markotnieje, staje się ociężała, jej
życie
> skraca się zdecydowanie. To ruch wyzwala energię, to energia
pobudza
> do życia!

A w drugą stronę ? Czyżbyś zapomniał , że i kobieta powinna
mężczyznę kochać - a jeśli tak nie jest - co z Nim wówczas może się
podziać ? No co ?

Przecież jak świat stary - to jeszcze starsza , może nawet jak dwa
światy - jest , no wlaśnie - Miłość - i to najczęściej miłość
kobiety i mężczyzny...
O wzajemność idzie , nie ?.... i cały w tym ambaras....:)
gosia

Zobacz wszystkie wypowiedzi z tego wątku



Temat: Pozwą wiceprezydenta Opola za przyrównanie gejó...
A ile jest tych orientacji seksualnych drogi pederasto? Czy zoofilia nie jest
orientacją seksualną? to czym jest? zboczeniem? a dlaczego to niby? bo pederaści
chcą inaczej a inne zboczenia dlaczego są nazywane zboczeniami? to tylko inne
(od normalnej)orientacje seksualnej!!! Normalna to miłość kobiety i mężczyzny w
wyniku której rodzą się dzieci!!! Jest bardzo piękna panowie i panie pederaści i
pederastki!!! Zobacz wszystkie wypowiedzi z tego wątku



Temat: Miejskie nagrody dla młodych twórców
Miejskie nagrody dla młodych twórców
Miła Aniu! Jestem pod wrażeniem Twoich dokonań.Jednakże nie poszły
one w tę stronę, w którą iść powinny. Homoseksualiści zawsze byli
obecni w społeczeństwach, ale nie robili z tego sztandaru i nie
afiszowali się ze swoimi skłonnościami, bo to nie jest męskie ani
nie jest kobiece. Nikt kulturalny ani na poziomie nie afiszuje się
ze swoimi skłonnościami seksualnymi, ponieważ seksualność to sfera
niezwykle delikatna i osobista. Nie wiem czy wiesz kim była Róża
Luksemburg, patronka Twoich przedsięwzięć (dobrze by było gdybyś
przeczytała jej prawdziwy życiorys). No cóż, lewica ma to do siebie,
że wszystko co kiedyś było normalne, burzy i rujnuje. Ciekawa jestem
jak będzie wyglądał w przyszłości świat, który z tak lewicowym
zapałem budujecie. Szkoda, że nie zainteresowałas się jakimś
przystojnym i inteligentnym brunetem, bo nie ma nic piękniejszego i
normalniejszego niż miłość kobiety i mężczyzny. I w dodatku
najczęściej pojawiają się z takiego związku śliczne, małe dzieci,
których , niestety, homoseksualiści urodzić nie mogą...Biedna,
jesteś, Aniu.... Zobacz wszystkie wypowiedzi z tego wątku



Temat: ********************************* *****************
Zgadzam się z Tobą tylko w jednej kwestii...nie wolno nikomu prześladować
człowieka tylko z tego powodu że "kocha inaczej",ale nie można też w kraju
gdzie 80% społeczeństwa to katolicy,głosić takich teorii jak Ty.Miłość kobiety
do mężczyzny jest piękna i widok całującej się takiej pary nie wzbudza we mnie
odruchów.......ych.Natomiast całujących się dwóch osobników płci męskiej to
widok dla mnie mało estetyczny (kulturalnie mówiąc),niech więc kochający
inaczej żyją sobie w swoich środowiskach i nie afiszują się,ani ze swoimi
poglądami,ani ze swoimi uczuciami ;) Zobacz wszystkie wypowiedzi z tego wątku



Temat: Co ja mysle o malzenstwach gejow ...
nic na to nie poradze, ze milosc kobiety i mezczyzny stawiasz na rowni ze
zboczonymi pociagami, wspolnym onanizmem i uganianiem sie po publicznych
ubikacjach ... czy ty nie rozumiesz, ze ci osobnicy nie kwalifikuja sie
do tego by stanac na kobiercu ... ze to nie jest zadna komorka spoleczna tylko
para serwujaca sobie seksualne uslugi ...
Zobacz wszystkie wypowiedzi z tego wątku



Temat: Czy miłość jest tego warta?
Sorry Patience ale nie było intencją moją poszerzanie tematu. Wskazałem
jedynie, że miłość kobiety i mężczyzny jest bardzo silnie osadzona w naszej
kulturze i to według mnie wystarczy. Miłość uniwersalna Mo Tzu warta jest
odrębnego wątku . 300 wpisów o miłości to był jeden z celów . W tej
konkretnej sytuacji 6 miesięcy życia, tu nawiązując do poprzedniej wymiany
zdań, rekcje kobiety i mężczyzny byłyby podobne choć motywacje różne. Myślę, że
większość poddałaby się miłości. Ale niczego nie jestem pewien.

Pozdr / Jacek Zobacz wszystkie wypowiedzi z tego wątku



Temat: Rodzina nie akceptuje mojego związku - co robić?!
elielieli napisała:

> Milosc kobiety nie wypala sie jak (domniemana) milosc mezczyzny.
>


co Ty za glupoty piszesz?
zapewniam Cie, ze milosc to tylko reakcje chemiczne organizmu +
instynkt, ktory u kazdego sie wypala- ale wypalajac sie, moze ew.
miec szanse na ewolucje w nowy twor bedacy zbitka przyjazni,
oddania, tolerancji etc

nie ma znaczenia, czy to milosc kobiety czy mezczyzny

mylisz chyba milosc z egzaltacja

Zobacz wszystkie wypowiedzi z tego wątku



Temat: Czym jest dla Was ZDRADA ?
Gość portalu: Pastwa napisał(a):

> Andrzeju czy uważasz, że prawdziwa MIŁOŚĆ zawsze zapewnia wzajemny pociąg
> seksualny, bo jeśli tak to czy możemy kogoś KOCHAĆ, mimo że nie odczuwamy
> potrzeby seksu z tą osobą?
> Jeśli powiesz, że możemy kogoś KOCHAĆ nie uprawiając (w wyniku nie istnienia
> już wzajemnego pociągu fizycznego) to, dlaczego uprawiając seks z kimś(nazywasz
>
> to zdradą) innym powiesz, że nie kochamy już swojego partnera przecież czynność
>
> ta nie jest czynnikiem świadczącym o istnieniu lub braku miłości do kogokolwiek
> ?
>
> Pozdrawiam

Za dlugie zdania budujesz i mam problemy z "dogonieniem" pewnych czesci mowy
wtedy gdy ich najbardziej potrzebuje. To tak na marginesie. Dla zwiazku
malzenskiego byloby optymalne, gdyby te dwie rzeczy wystepowaly razem, milosc i
sex. Moge sobie wyobrazic pozadanie kobiety, bez uczucia milosci do niej. Ale nie
moge sobie wyobrazic wyznajacego milosc kobiecie bez pozadania jednoczesnie.
Czy nie wydaje Ci sie troche idiotyczna sytuacja, w ktorej maz kocha zone,
ale poniewaz nie czuje pociagu, uprawia sex z inna ?
Prawdziwa milosc kobiety i mezczyzny powinna zapewnic pozadanie seksualne.
Jesli tego pozadania nie zapewnia, nie jest prawdziwa miloscia (miedzy kobieta
i mezczyzna). Stad podtrzymuje swa mysl, ze jesli kocham kobieta, to pozadam jej
i nie zdradzam. Jesli zdradzam, to znaczy ze jej nie kocham, co wcale nie wyklucza
pozadania jej. Ot, taki kohinor jestem wtedy.
Pozdr, Andrzej. Zobacz wszystkie wypowiedzi z tego wątku



Temat: ? ? ?...
scianka napisał(a):

> o Twoje zdanie juz nie smiem pytac ;),

alez smiej, tylko ze ja nie mam nic do powiedzenia na ten temat,
moim zdaniem milosc kobiety i mezczyzny nie konczy sie na platonicznym uczuciu,
ale wiem, ze i takie zwiazki funkcjonuja
Zobacz wszystkie wypowiedzi z tego wątku



Temat: ? ? ?...
gawrona napisał(a):


> moim zdaniem milosc kobiety i mezczyzny nie konczy sie na platonicznym uczuciu,
> ale wiem, ze i takie zwiazki funkcjonuja

oki, ale jak im sie to udaje?

nie ustajaca w pytaniach scianka, ktora zaczela juz normalniej oddychac :) Zobacz wszystkie wypowiedzi z tego wątku



Temat: Kto kocha i jak ?
Kto kocha i jak ?
Milosc kobiety do mezczyzny jest czym zupelnie innym niz mezczyzny do
kobiety. Kobieta kocha WARUNKOWO swego mezczyzne.
Znaczy to mniej wiecej tyle, ze kobieta nie jest w stanie kochac mezczyzny,
ktory nie dba o podstawowe rzeczy laczace te dwie plcie. Milosc kobiety do
mezczyzny jest wprost proporcjonalna do ... wkladu mezczyzny w ten zwiazek.
Innej drogi nie ma. Kluczem do szczescia kobiety jest mezczyzna i osobnik
nie wywiazujacy sie ze swej roli nie moze byc kochanym goraca, kobieca
miloscia.
Mezczyzna kocha kobieta BEZWARUNKOWO. Kobieta nie musi sie o nic starac, a w
szczegolnosci o to, by zadowolic swego pana i wladce, by byc kochana. Tu
mechanizm jest zupelnie inny. Mezczyzna kocha kobiete za to, ze ona istnieje,
nie za to, co robi dla niego. To jest podstawowa roznica.
Jak to wyglada w rzeczywistosci ? OCZYWISCIE WSZYSTKO NA OPAK. Nieudacznikom
wydaje sie, ze ich wybranka powinna kochac ich "no matter what". Tym samym
nieudacznikom wydaje sie, ze beda kochac tylko kobiete, ktora wyczyniac
bedzie cuda w lozku i poza, by zadowolic swego pana. Co kobiety mysla o tym ?
CIERPIA oczywiscie, ale czy ktos slucha ich glosu ? Swiat jest tak
zdominowany przez impotencko-macho lobby, ze nie ma szans na poprawe i powrot
do kultywowania podstawowych energii, jaki ciagle drzemia w obu plciach.
Pozdr, Imagine. Zobacz wszystkie wypowiedzi z tego wątku



Temat: Kto kocha i jak ?
Gość portalu: Imagine napisał(a):

> Milosc kobiety do mezczyzny jest wprost proporcjonalna do ... wkladu
mezczyzny w ten zwiazek.

byłbym wdzięczny za rozwiniecie, z zachowaniem stopnia,
ważności,pojęcia "wkład".
z góry dzięki
Zobacz wszystkie wypowiedzi z tego wątku



Temat: Kto kocha i jak ?
Gość portalu: oak napisał(a):

> Gość portalu: Imagine napisał(a):
>
> > Milosc kobiety do mezczyzny jest wprost proporcjonalna do ... wkladu
> mezczyzny w ten zwiazek.
>
> byłbym wdzięczny za rozwiniecie, z zachowaniem stopnia,
> ważności,pojęcia "wkład".
> z góry dzięki

aaa, tu zostawiam cie samego, z domyslami ... to taki trening. zreszta, wiem
ze wiesz.
Imagine. Zobacz wszystkie wypowiedzi z tego wątku



Temat: nie wierze w bezinteresowną miłość!!!!!!!!!!!!!!!!
masz calkowita racje. mezczyzna kocha kobiete BEZWARUNKOWO, natomiat milosc
kobiety do mezczyzny jest WARUNKOWA. to jest podstawa SEKSU TAOISTYCZNEGO,
nawiasem mowiac, jednego, zdrowego, seksu. Kobieta nie jest w stanie kochac
ciapy, flaka bez cienia energii, tylko za to, ze nosi spodnie. Ona potrzebuje
tej meskiej energii do swego dobrego samopoczucia i spelnienia sie. My nie mamy
tych samych wymagan. Dlaczego ? Bo kobieta NIGDY SKAPCANIEC NIE MOZE, ona
zawsze jest taka jak jest, jest caloscia i niczego dodawac, niczego utracic nie
moze.
Amen. Zobacz wszystkie wypowiedzi z tego wątku



Temat: nie wierze w bezinteresowną miłość!!!!!!!!!!!!!!!!
Placzesz.
Bo ja tu czegos nie rozumiem. Napisales tak:

> mezczyzna kocha kobiete BEZWARUNKOWO, natomiat milosc
> kobiety do mezczyzny jest WARUNKOWA.

(innymi slowy kobieta jest w stanie kochac wylacznie "interesownie", milosc "za nic" nie miesci sie w jej
pojeciach)

Potem stwierdzasz:

> kobieta, wedlug niektorych ( i z tym sie zgadzam)stoi znacznie wyzej od
> mezczyzny jesli chodzi o rozwoj duchowy,

Innymi slowy, wg Ciebie kierowanie sie "zyskiem" w milosci (a skoro w milosci to i gdzie indziej) jest
przejawem wyzszego rozwoju duchowego.

Innymi slowy "drapiezny kapitalizm" jest systemem najbardziej wyrafinowanym pod wzgledem
duchowym. Czemu wiec jest krytykowany? (rowniez przez Ciebie).
Poza tym interesownosc to przejaw egoizmu, a sam namawiasz do "pozbycia sie ego". Dlaczego
namawiasz do duchowej degradacji?

> jaka ma mezczyzna, jest
> jego sila fizyczna ... to wszystko na co cie stac, kwieto. zapier ... w ataku
> szalu. na nic wiecej.

Wiec sugerujesz ze jestem w stanie permanentnego szalu? :"P
Mow za siebie, prosze :")

I nie rozumiem po co mezczyznie kobieta, skoro jakoby jego milosc do niej nie jest interesowna. Jesli
nic od niej nie chce to po co zabiega o jej wzgledy?
I znowu niespojnosc - albo mezczyzna kocha kobiete bezinteresownie, albo jest mu potrzebna by "sie
podciagnac, uczyc", jak to ujales.

Dwa posty, a kompletnie sam sobie zaprzeczyles :"P

Zobacz wszystkie wypowiedzi z tego wątku



Temat: "Bóg jest miłością" - encyklika Benedykta XVI
NIE MA NAJWYZSZEGO WYRAZU MILOSCI
Najwyszczy moze byc albo Mount Everest w kategorii szczytow Ziemi albo Taipei
101 w kategorii budynkow. Nie ma czegos takiego jak najwyzsza albo najwieksza
forma milosci. Benedykt XVI moze uwazac forme milosci miedzy mezczyzna i
kobieta za najwyzsza forme milosci. A ja uwazam swoja milosc do mojego chlopaka
Chrisa za wieksza niz milosc kobiety i mezczyzny w rozumieniu glowy panstwa
Watykan, a takze za wieksza niz milosc samego Benedykta do jego Boga. Wszystko
zalezy od ukladu odniesienia (zasada wzglednosci).

Nikodem P., fizyk, Indiana, USA Zobacz wszystkie wypowiedzi z tego wątku



Temat: Czy nasz Prezydent pójdzie w ślady Henryka VIII?
pocoo napisała:

> Czy my jesteśmy na właściwym forum?Deprawujemy społeczeństwo.Za chwilę dotrą do
> ciebie obrońcy moralności i przyniosą ci katechizm.Nastrój ci się zmieni.

Maleńka, masz myśleć o mnie, nie o innych. Co Cie obchodzą inni?
Od kiedy to miłość kobiety i mężczyzny jest naganna?
Jak kogoś to bulwersuje, niech się odpierwiastkuje od nas, i tyle! Zobacz wszystkie wypowiedzi z tego wątku



Temat: Piotr R. współpracował z 'Fryzjerem" i Januszem W.
Reiss Michniewicz Wojcik
Po co te "podchody" z nazwiskami publicznych osob ??
Z innej strony popatrzec tylko na twarze tych trzech gosci.

Od zadnego z nich nie kupilbym uzywanego auta.

Szanowni kibice z Poznania, wyluzujcie z tymi dramatycznymi i
rozpaczliwymi wyznaniami zdradzonej milosci.

Na waszych uczuciach kryminalisci w sportowych ubiorach zarabiaja
kolosalne pieniadze, a wy za to placicie i jeszcze ich "kochacie" !!!

Jesli chodzi o milosci - to proponuje Wam milosc kobiety i
mezczyzny, sprawdzona od zawsze i niezawodna od zawsze. Zobacz wszystkie wypowiedzi z tego wątku



Temat: Happy End !!!
Milosc kobiety i mezczyzny to nie "Matka Teresa"
> Miłość zaczyna się rozwijać dopiero wówczas, gdy kochamy tych, którzy nie
> mogą się nam na nic przydać.

Wiec ty kochasz sasiada ktory nic dla ciebie nigdy nie zrobil?

Milosc pomiedzy mezczyzna a kobieta to nie jest bezinteresowne miloscierdzie w
wydaniu Matki Teresy...Zeby kochac trzeba byc kochanym.

Ludzie ktorzy kochaja bezinteresownie, poswiecaja sie czesto sa ofiarami
wlasnej "milosci". Zyje sie raz nie warto tracic milosci na tych ktorzy nie
potrafia jej odwzajemnic.

Zreszta ja nikomu nigdy sie nie narzucalem tylko dawalem szanse, sobie i jej.
Ona tego zdecydowala sie ta milosc odrzucic, ale chciala korzystac ze
znajomosci ze mna i to wlasnie nie jest fair z jej strony.

Zobacz wszystkie wypowiedzi z tego wątku



Temat: czy można kochać dwie osoby?
sadze ze mozna...chociaz - milosc ma wiele odmian - milosc do
przyjaciela/przyjaciolki swiadczy "uslugi" natury czysto psychicznej "grupa
wsparcia" :)))), natomiast milosc kobiety do mezczyzny i odwrotnie - zazwyczaj
oprocz wiezi emocjonalnych spelnia funkcje cielesna fizyczne pozadanie, zmysly
itad, itd ... nie wiem o jakiej milosci mowisz monniu!:D
Zobacz wszystkie wypowiedzi z tego wątku



Temat: Miłość jest tylko jedna?
moim zdaniem kochac mozna wiele razy i na wiele sposobow. wiele razy jestesmy
tez kochani, w rozny sposob traktowani.moim zdaniem prawdziwa, bezwarunkowa
milosc instnieje tylko w rodzinie. ale zaczynajac tym stwierdzeniem, mine sie z
twoim pytaniem, bo chodzi ci i milosc kobiety i mezczyzny. ciekawe jest tez to,
ze jak spedzamy z kims pare lat, widujemy sie codziennie, dzielimy kazdy moment
w zyciu, jak bilscy staja sie nam nasi ukochani. prawdziwa milosc trwa
wiecznie,nawet jesli trwa tylko chwile....i - wiele ludzi myli sie, uwazajac, ze
prawdziwa milosc to musi byc ta nieszczesliwa, tragiczna.co o ty myslisz?
Zobacz wszystkie wypowiedzi z tego wątku



Temat: Zawiadamiam oficjalnie...
Zazwyczaj milosc kobiety do mezczyzny...
...jest jak palcy sie australijski busz: mnostwo ognia, goraca i
dymu (mozna "dym" interpretowac tutaj jako "sciema")... tylko, ze to
wszystko trwa bardzo krotko...

Milo mi czytac fanka, ze bawisz sie swietnie. Wino, tance, hulanki
zabawa, malo kraczmy nie rozwala, ha ha, hi hi, hejze hola...

Lato tego roku jest w Australii wyjatkowo upalne. Kolejny rekord
upalow! Whiskey z lodem i Coca Cola... i jakos to bedzie.

Zobacz wszystkie wypowiedzi z tego wątku



Temat: Trudna Trudna bardzo trudnia miłość
Dziękuję za wyjasnienie. Rzeczywiście granica jest płynna. I pojawia sie pytanie o to czy miłośc kobiety do mężczyzny (i odwrotnie)może byc bezwarunkowa.
A jeżeli nie, to gdzie ta granica przebiega.

Tak się Ciebie dopytuję, bo problem dotyczy mnie w pewnym sensie osobiście.
A raczej dotyczył, bo pewne ważne decyzje zostały już dawno przeze mnie podjete, chociaż odpowiedzi na postawione pytanie nie znam dalej.

Pozdrowienia! - awanturka Zobacz wszystkie wypowiedzi z tego wątku



Temat: Homoseksualizm - "niegroźna inność "czy dewiacja?
Ja uważam, ze homoseksualna miłośc może być tak samo piekna, jak miłośc kobiety i mężczyzny. I tak naprawde nikt nie ma prawa nikomu do alkowy zaglądać
I myslę że większości naszego społeczeństwa a przynajmniej kobietom)nie tyle przeszkadza sam fakt, ze ktoś jest gejem/lesbijką, ile obraza kobiecości/meskości, która niestety często idzie z tym faktem w parze.
Kiedy widze mężczyznę (i nie mam tu na myśli transwestytów - bo to już jest dewiacja), który próbuje zachowywać sie jak kobieta, mówić zniewieściałym głosem - czuję po prostu obrzydzenie, jest to obraza dla mnie, jako kobiety. Podobnie też, kiedy widze kobietę, która ze wzgledu na swą orientacje (!) próbuje wyglądać i zachowywać się jak facet... Tego nie moge znieść.

Jeśli zaś chodzi o adopcje dzieci, to uważam, że nie powinna ona zależeć od orientacji, ale osobowości/dojrzałości i wielu innych rzeczy. Jednak nie popieram adopcji dzieci przez homoseksualistów w Polsce, bo biorąc pod uwage poziom nietolerancji w naszym kraju byłaby to olbrzymia krzywda dla tych dzieci. Chyba świat (a juz Polska z pewnością) nie jest jeszcze na to gotowy.

Z kolei co do małżeństw zawieranych przez pary homo - uważam, że jak najbardziej powinna istnieć odpowiednia małżeństwu instytucja dla tych par, działająca na tych samych prawach (dzieciczenie, opieka itd), jednak wolałabym, by nie nosiła miana "małżenstwa" - dla mnie to związek kobiety i mężczyzny... Zobacz wszystkie wypowiedzi z tego wątku



Temat: Gorzkie i długie
Podkreślenie,że zycie istnieje od momentu zapłodnienia oznacza,że doszło do
połączenia genów kobiety i męzczyzny,a tym samym powstał potencjał rozwoju
człowieka,jedynego i niepowtarzalny.
Jestem katoliczką.Jesli chodzi o zasady mojej religii,miłośc kobiety i mężczyzny
ma wymiar fizyczny ,stworzony po to,by dawac im radośc i budować ich wzajemną
bliskosc i po to,oczywiscie,by dac im dzieci,gdy będą na to gotowi.Współzycie
nigdy nie jest grzechem,bez względu na to,czy jest okres płodny czy tez
nie.Wracając do watpliwości zojki:tak juz wygląda nasze życie,że musimy
dokonywac trudnych wyborów,wszyscy,wierzący i niewierzący.Ważne jest,żeby nie
osądzac innych-jesli chodzi o ich sprawy,mamy prawo włączyc się ofiarując
pomoc.I tylko tyle. Zobacz wszystkie wypowiedzi z tego wątku



Temat: Tak sobie myślę, że miłość nie istnieje
Chodzi mi o miłość kobiety do mężczyzny
To, że się kocha dzieci, czy rodziców, to chyba naturalna rzecz. Ale
z tą miłością się człowiek rodzi lub ta miłośc się rodzi wraz z
dzieckiem. Ale czy istnieje miłość kobiety do mężczyzny. Ngale ciach
i kochasz. Czyli co? Bo nie neguję istnienia pożądania, przywiązania
czy fascynacji. Czy to jest właśnie miłość? Czy coś więcej?
Zobacz wszystkie wypowiedzi z tego wątku



Temat: Tak sobie myślę, że miłość nie istnieje
zebra12 napisała:

Ale czy istnieje miłość kobiety do mężczyzny. Ngale ciach
> i kochasz.

nienienie.
Takie "ciach" to tylko w zauroczeniu, pozadaniu sie sprawdza. Nie mozna
ciach i pokochac. Kochasz kogos za to jakim jest czlowiekiem, a zeby
stwierdzic, jakim jest czlowiekiem to musisz go dobrze poznac. To jest
calkowite przeciwienstwo "ciach".
A ze Tobie sie nie zdarzylo, nie znaczy ze nie istnieje. Zobacz wszystkie wypowiedzi z tego wątku



Temat: Tak sobie myślę, że miłość nie istnieje
Po pierwsze, to, że Ty czegoś nie widziałaś/nie doświadczyłaś, to jeszcze nie
dowód, że to coś nie istnieje

Po drugie, jak możesz pisać, ze kochasz swoje dzieci i rodziców, a za chwilę, że
miłość nie istnieje...? Chyba, że chodzi Ci o miłość kobiety i mężczyzny, patrz
punkt pierwszy.
Zobacz wszystkie wypowiedzi z tego wątku



Temat: karmilam i zrozumialam wszystkie tesciowe swiata..
A ja uwazam, że takie "myślenie" wcale nie jest normalne. Normalne jest to, że
my jesteśmy matkami i kochamy milością matczyną a dzieci odwzajemniają tę
miłość. Natomiast kiedy przyprowadzają swoją miłość to jest właśnie normalna
kolej rzeczy i to jest inna miłość- miłość kobiety do mężczyzny. Nie należy
mylić tych dwóch miłości, bo to jest chore... A to czy bedzie sie dobra
tesciowa to juz zupelnie inna sprawa. Choc jak czytalam ostatnio wypowiedzi o
wszedobylskich tesciowych a ja mam zupelne przeciwienstwo i tez nie jestem
zadowolona, ba mam nawet zal, to mysle sobie, ze chyba tesciowa zawsze bedzie
nie taka jak potrzeba i nie wiem z czego to sie bierze. Czesto sobie tez mysle,
ze to wszystko to jest wlasnie wieza Babel. Nie rozne jezyki jak angielski,
polski tylko niemoznosc porozumienia pomimo, ze mowimy tym samym jezykiem.
Pozdrawaim Utalia
Zobacz wszystkie wypowiedzi z tego wątku



Temat: prolog początkującego fatera
Witam, to wspaniałe uczucie... Narodziny naszych kochanych kruszynek są niasamowitym przeżyciem. Tak długo się na to czeka ale warto. Kobieta ze względu na swoją rolę w narodzinach dobrze wie wcześniej, że to żywa istotka, która w dalszym naszym życiu będzie najważniejszym ogniwem w rodzinie. Dla faceta jednak ( pomimo pełnej świadomości o ojcostwie ) te przeżycia, tak w 100% zaczynają się w chwilą porodu. Mam nadzieję, że dane Ci będzie odczuwać takie wzruszenia, emocje i czeprać z nich ogromne zasoby energii na dalszy sens życia co ja. Myślę sobie, że miłość kobiety i mężczyzny to piękne doświadczenia ale narodziny i wychowywanie potomstwa bije na głowę te pierwsze. Choć są trudne chwile i momentami człowiek ma dość to jeden uśmiech dziecka jest w stanie wynagrodzić trudy i zregenerować nas do dalszego działania. Pomyśl tylko, co się czuje kiedy dziecko podchodzi do Ciebie i ni z gruchy ni z pietruchy wali tekst: Tatusiu, BARDZO Cię kocham. - Wtedy miękną nogi, wysycha w gardle i nie wiesz co powiedzieć a łzy lecą same wielkości grochu... Pozdrawiam i życzę szybkiego, udanego, wspólnego i ZDROWEGO przede wszystkim porodu. Zobacz wszystkie wypowiedzi z tego wątku



Temat: Milosc prawdziwa
Badania CBOS z kwietnia ubieglego roku :-)

Proszę powiedzieć, czym dla Pana(i) jest prawdziwa miłość?

Zaufanie, lojalność 30%
Dążenie do dobra drugiej osoby, bezinteresowność 15%
Szacunek 14%
Rodzina, małżeństwo 11%
Wspólne życie 9%
Zrozumienie, akceptacja 8%
Spokój, zgoda, harmonia 7%
Wzajemność 7%
Wierność, brak zdrad 6%
Całkowite i bezgraniczne poświęcenie dla innej osoby 6%
Sens życia 5%
Największe, najgłębsze uczucie 4%
Coś, co poprawia jakość życia, dodaje chęci do życia 4%
Przyjaźń 4%
Uczucie  na dobre i na złe , niezależne od warunków 3%
Wszystko,  miłość jest wszystkim  3%
Uczucie trwałe, niezmienne, wieczne 2%
Miłość kobiety i mężczyzny 2%
Najcenniejsza wartość w życiu każdego człowieka 2%
Emocje, uczucie impulsywne 2%
Dobro, wszystko, co jest dobre 2%
Nie ma miłości, miłość nie istnieje 2%
Piękno, piękne uczucie 2%
Uczucie nie do opisania 1%
Czułość, ciepło 1%
Bóg jako źródło i cel miłości 1%
Coś, co nadzwyczaj rzadko się zdarza 1%
Seks, udane życie seksualne 1%
Uczucie,  kiedy się kogoś kocha  - tautologie 5%
Inne odpowiedzi 5%
Trudno powiedzieć, nie wiem 10%
Proszę powiedzieć, czym dla Pana(i) jest prawdziwa miłość?
Zaufanie, lojalność 30%
Dążenie do dobra drugiej osoby, bezinteresowność 15%
Szacunek 14%
Rodzina, małżeństwo 11%
Wspólne życie 9%
Zrozumienie, akceptacja 8%
Spokój, zgoda, harmonia 7%
Wzajemność 7%
Wierność, brak zdrad 6%
Całkowite i bezgraniczne poświęcenie dla innej osoby 6%
Sens życia 5%
Największe, najgłębsze uczucie 4%
Coś, co poprawia jakość życia, dodaje chęci do życia 4%
Przyjaźń 4%
Uczucie  na dobre i na złe , niezależne od warunków 3%
Wszystko,  miłość jest wszystkim  3%
Uczucie trwałe, niezmienne, wieczne 2%
Miłość kobiety i mężczyzny 2%
Najcenniejsza wartość w życiu każdego człowieka 2%
Emocje, uczucie impulsywne 2%
Dobro, wszystko, co jest dobre 2%
Nie ma miłości, miłość nie istnieje 2%
Piękno, piękne uczucie 2%
Uczucie nie do opisania 1%
Czułość, ciepło 1%
Bóg jako źródło i cel miłości 1%
Coś, co nadzwyczaj rzadko się zdarza 1%
Seks, udane życie seksualne 1%
Uczucie,  kiedy się kogoś kocha  - tautologie 5%
Inne odpowiedzi 5%
Trudno powiedzieć, nie wiem 10%

zrodlo oraz duzo wiecej tu:

 http://www.cbos.pl/SPISKOM.POL/2005/K_062_05.PDF

Zobacz wszystkie wypowiedzi z tego wątku



Temat: Wigilijnych złodziei
Zbigniew Lipinski <z@webmedia.plw artykule news:augai0$2kf$2@news.onet.pl napisał...


| Jeśli kogoś kochasz to nie uważasz że go posiadasz na własność.
| Ukraść można Ci tylko to, co posiadasz albo sądzisz że posiadasz.
| Jeśli kogoś kochasz to życzysz mu jak najlepiej, niezależnie od
| tego czy jest z Tobą czy z kimś innym.

Nieprawda, Olu. Tak można kochać Boga albo... swoje dziecko.
Ale miłość kobiety i mężczyzny zakłada realizację wspólnych
celów a to wymaga lojalności.


Nie... nie wierzę, żebyś uważał się za władnego oceniać co można
a czego nie można... _Musiało_ Ci chodzić o to, co łatwiej a co
trudniej, prawda?

Mnie się zawsze wydawało, że akurat własne dziecko najtrudniej
jest kochać bezwarunkowo. Żeby je wychować, musisz od niego wymagać
określonych rzeczy... i reagować odpowiednio jeśli ich nie dostajesz.
Warunkowanie "miłości" wydaje się naturalną konsekwencją powyższego.
...
Ale to wcale nie tak.
Pamiętasz co odkryła Pollyanna? Paniom z Opieki dużo łatwiej było
kochać małe biedne dzieci z Indii, niż Jimmy'ego Beana.
Po prostu najłatwiej jest kochać tych, którzy są daleko.
...
No, nikt nie mówił, że będzie łatwo...
...ale tak sie składa, że trudne wcale nie znaczy niemożliwe :)

Olka
P.S. A że miłość nie zakłada realizacji żadnych celów, tylko po
prostu istnieje ...
i że jeśli cele są wspólne to i lojalność pojawia się _sama_ a
nie jest niczyim "wymaganiem"...
a jeśli cele nie są wspólne, to nie są warte aby istnieć jako cele...
to już biki napisał a ja ładniej nie potrafię.

Zobacz wszystkie wypowiedzi z tego wątku



Temat: Neutralność światopoglądowa polskiej szkoły
Neutralność światopoglądowa polskiej szkoły
ma się wkrótce objawić(tak, to doskonałe słowo) w wyniku przeniesienia lekcji
etyki z fikcji literackiej dokumentów państwowych do szkół. Znaczy się, słowo
ciałem się stanie.
Oczywiście będzie tylko jeden podręcznik do tej etyki. "Pogadanki z etyki"
napisany przez ks. Andrzeja Szostka.

Poglądy Jego (s)Ekscelencji:

„Poczęty człowiek jest autonomiczną osobą ludzką, która nade wszystko jest
dzieckiem Ojca Przedwiecznego, zrodzonym przez ziemskich rodziców i
powierzonym przez Boga ich pieczy.”

O niestosowności antykoncepcji i zapłodnienia in vitro: „Miłość kobiety i
mężczyzny, miłość małżonków w określony sposób znajduje swój wyraz w akcie
małżeńskim, który jest jednocześnie aktem płodnym. Kościół, który sprzeciwia
się środkom antykoncepcyjnym, aby nie rozrywać sensu aktu miłości, z tego
samego powodu nie chce rozrywać instytucji małżeństwa i płodności. Poczęcie
nowego człowieka nie jest owocem instytucji małżeństwa, jest to owoc
wzajemnego aktu oddania się sobie dwojga małżonków. Dopiero wówczas miłość
małżonków, jednocześnie otwarta na Boga, prowadzi do stworzenia nowego
człowieka. Tymczasem w zapłodnieniu in vitro, sfera miłości zostaje oddzielona
od sfery płodności.”


Oczywiście, można wierzyć, że w swoim podręczniku nie zawarł tych tez żywcem
wyjętych z najbardziej fundamentalistycznych lekcji katechezy katolickiej.
Oczywiście, można w to wierzyć nawet pomimo, że podręcznik ten cieszy się
rekomendacją "Niedzieli". Można też wierzyć, że zwolennik teorii
geocentrycznej napisałby doskonałą krytykę teorii heliocentrycznej.


Wyszło więc jak zwykle. Do tej pory był wybór. Albo dziecko uczyło się na
katechezie, że antykoncepcja to złooooo a od masturbacji się ślepnie, albo
miało czas wolny.
Teraz jednak z uwagi na wprowadzenie przymusu uczęszczania na katechezę lub
katechezę, to znaczy, przepraszam, na katechezę lub lekcje etyki, będzie
indoktry... nauczane znaczy się, tych "naukowo dowiedzionych tez" czy chce czy
nie.
Znaczy się, wybór będzie. Pomiędzy katechezą katolicką, a etyką katolicką. W
sumie, dla oszczędności atramentu na świadectwach, można drukować tylko słowo
"katolicka". Po co się rozmieniać na drobne.

Cytaty za: senyszyn.blog.onet.pl/2,ID328985077,index.html Zobacz wszystkie wypowiedzi z tego wątku



Temat: Najwspanialsze książki o miłości...
Uwielbiam Mistrza i Małgorzatę, ale mam poważne wątpliwości, czy jest to
ksiażka o miłości. Poza tym, czy masz na myśli miłośc kobiety do mężczyzny (i
odrotnie) czy też szerzej pojętą: do Boga, ludzi, zwierząt, przyrody itp.?
Pzdr:) Zobacz wszystkie wypowiedzi z tego wątku



Temat: A wiec...
To nie dotyczy wszystkich macoch
To co napisze ponizej to nie dotyczy wszystkich macoch co chcialabym bardzo
podkreslic....

Czytam wasze forum od marca tego roku pozwolenie na wstep dostalam w
kwietniu... bardzo dziekuje:)
Zaczelam czytac to forum bo nie umiem uporac sie z niechecia do mojej
next... ... co niestety przedkladalo sie na moje ogolne zdanie o kobietach
bedacych w drugich zwiazkach, szczegolnie gdy sa dzieci ze zwiazkow
wczesniejszych mezczyzny. Weszlam na to forum z nadzieja, bo chcialam zobaczyc
i przekonac sama siebie, ze przeciez generalizowanie to nie jest sprawiediwe
podejscie do ludzi i sa kobiety, ktorym rola macochy niedzielnej czy tez
codziennej nie kojarzy sie z poswieceniem, z łaska , ktora partnerowi robi, ze
milosc kobiety do mezczyzny przedklada sie tez na akceptacje jego dzieci, a co
za tym idzie akceptacje milosci ojcowskiej i ojcowskich zobowiazan wobec
tychze.
Niestety srodze sie zawiodlam (podkreslam nie dotyczy to wszystkich was)
Ale co mi sie rzucilo w oczy to...( nie wspomne tu nawet o takich kwiatkach jak
kwiatek i jego postawa:)
- czesta akceptacja i usprawiedliwianie niecheci czy tez wrecz wrogosci
niektorych z was do dzieci partnera, zazdrosc o nie, usprawiedliwianie ojcow
gdy nie wypelniaja swoich rodzicielskich obowiazkow ( alimentacyjnych tez),
proby przerzucania winy za rozpad poprzednich zwiazkow waszych partnerow tylko
i wylacznie na oslawione ex.
Zreszta temat ex na tym forum to temat rzeka, nie oszczedzono tym ex zadnego
zlego slowa, ktore slina na jezyk przyniesie, odsadza sie je od czci, wiary,
posiadania moralnosci, inteligencji a nawet urody sic'i chociaz jednej
pozytywnej cechy, a przeciez wasi partnerzy kiedys z tymi kobietami byli
zwiazani, cos w nich widzieli i moze to tak boli niektore obecne.
Nie wspomne o takich przypadkach jak np.
- naloty na forum samodzielnych gdy cos sie nie spodoba a szczegolnie wysokosc
alimentow, czy kosztow utrzymania dziecka.

- naloty na konkretne osoby, ktore smia wyrazac swoje, rozne od waszego zdanie
Ale przeciez to nie sa Wasze ex... kazdy komentuje majac subiektywne odczucia i
wlasne czasem bolesne doswiadczenia.

To tyle... niestety, to co napisalam powyzej to ogolne wrazenie, w ktorym gina
zachowania dobre i szlachetne niektorych z was.

Reasumujac , wiem jak niskie pobudki kieruja moja next, i chociaz dalej czuje
do niej niechec, to z drugiej strony wspolczuje jej tych wszystkich targajacych
nia negatywnych emocji, bo o tym chyba myslal autor powiedzenia " budujac
szczescie na cudzym nieszczesciu nigdy szczescia nie zaznasz"

Zobacz wszystkie wypowiedzi z tego wątku



Temat: parada równości
A co tu ma nastawienie do swiata,tym bardziej,ze przeciwnie,dzis jestem w
wysmienitym nastroju ale wybacz,milosc kobiety i mezczyzny to dla mnie
najpiekniejsza sprawa na swiecie a geje i lesbijki to dla mnie zboczency ok? Zobacz wszystkie wypowiedzi z tego wątku



Temat: między dwoma facetami...
wiem że to wszystko jest być może cięzko zrozumieć,mnie też jest ciezko
wytłumaczyć....pytaliście jak to możliwe nie umieć zyć bez nich obu..tez sie
zastanawiam..meża znam prawie całe życie...wychowywalismy sie razem, nasze
rodziny sie znają od dawien dawna,nie wyopbrażam sobie życia bez niego dlatego
że znam go chyba za długo, to tak jak nie wyobrażam sobie życia bez swojego
brata,przyzwyczajenie..kocham go ,ale to jest własnie miłosć wynikająca z
przyzwyczajenia, nie miłosć kobiety do mężczyzny..między nami bywało różnie,był
taki okres że nasz dom to była jedna wielka niekończąca sie awantura,potem
jakiś czas zastoju i od nowa to samo,i tak bywa miedzy nami co jakis czas,o
dziwo wcale nie pisze teraz tego pod wpływem kolejnej awantury,teraz jest
powiedzmy to noramlnie...żyjemy pod jednym dachem,łaczy nas dziecko,
praca,wspólne układy finansowe...nie jest to więc chyba normalny związek...ten
drugi człowiek sprawia ze czasem sie uśmiecham,że czuje że komuś zalezy na
mnie,dzieki niemu nie zapomniałam co to znaczy przytulić sie do drugiego
człowieka...nie wiem jak to wytłumaczyć...tkwie w chorym małżeństwie, tylko
dlatego że boje sie odejsc i zacząć od nowa chodż od wielu lat jest to temat
numer jeden moich wieczornych rozważań do poduszki..boje sie kolejnej porażki,
reakcji otoczenia, boje sie że po prostu nie dam rady...kiedy ostatnio dziecko
stało sie tematem naszych rozmów zdałam sobie chyba sprawe z tego że czas leci
a ja wciaż tkwie w miejscu...moze jestem nie fair,ale nie chce do konca życia
zasypiac z poczuciem utraconej szansy na coś lepszego,a z drugiej strony
świadomosc że sama nie dam rady- o czym mój mąz wielokrotnie mi przypomina
sprawia że boje sie zrobić cozeby to wszytsko zmienić Zobacz wszystkie wypowiedzi z tego wątku



Temat: Jaką powinna być Kobieta ?
monikaannaj napisała:

> Aha. czyli posłuszeństwo wobec meża polega na tym, ze kiedy on absolutnie nie
> jest skłonny ustąpic mówi magiczne słowo: zaufaj mi. i wtedy ty robisz tak
jak
> on chce - nawet jak sie nie zgadzasz z jego zdaniem?

:-) Zdarza się, że zgadzam się z nim wbrew swojej woli. Wolę, kiedy
mówi "zaufaj moim decyzjom", niż "posłuchaj mnie", ale w jednej i w drugiej
sytuacji staram się usłuchać.
> Ufasz mu ze on wie lepiej - bo tak? Ufasz mu ze on ma rację - bo sw paweł tak
> napisał?

Ufam mu, bo on wierzy w Boga i wiem, że chce dobrze dla nas obojga, nie bywa
samolubny.

> A co gdy on jednak nie ma racji i jego pomysł okazuje sie w praktyce
> niewypałem? Nie z jego winy - po prostu nie był w stanie przewidziec
> wszystkiego.... następnym razem na hasło "zaufaj mi" kobieta ma znowu
zamilknac?

Nie raz sie tak zdarzyło, że nie miał racji. Nie raz się też zdarzyło, że
postawiłam na swoim, nie posłuchałam go i wyszło jeszcze gorzej. Takie
sytuacje, uczą nas szacunku i już nie naciskamy, tak jak za pierwszym razem,
żeby przeforsować swoje zdanie:-)Podejmujemy decyzje jakoś rozważniej.

> Wiesz co jest nasmutniejsze w tych pawłowych tekstach nt. zon? To że ani
słowa
> tam nie ma o tym ze zona ma kochac meza. Maz żone - owszem. Ale zona -
> wystarczy zeby była posłuszna.

Też o tym myślałam:-) Tłumaczę sobie to tak; Jezus powiedział, że jeśli
prawdziwie Go kochamy, wypełniamy jego przykazania. Miłość kobiety do mężczyzny
objawia się na różne sposoby, nie tylko w tym, że posłucha go wtedy kiedy ją o
to poprosi. To, że staram się słuchać męża, przynosi mi nam obojgu dużo
dobrego. Zapewniam cię, że nie byłam od zawsze taka uległa. Miałam w sobie dużo
pychy, ale to się zmieniało po mału, najpierw gdy uwierzyłam, potem gdy
poznałam męża. Mam duże szczęście, bo ambitnej osobie trudno by przyszło
podporządkowanie się, gdyby mój mąż nie był taki jaki jest.

> I jeszcze raz uparcie pytam o boskiej mocy słowa pawła: czy niewolnik grzeszy
> dazac do uwolnienia? czy Polacy grzeszyli walczac o niepodległośc? Czy całe
AK to grupa grzesznikow? Czy Hitler był władzą przez Boga dana?
Nie wiem, czy uda mi się odpowiedzieć na to pytanie. Przede wszystkim te sprawy
trudno ze soba porównywać. Stosunki między żoną i mężem Bóg usankcjonował od
początku świata, natomiast niewolnictwo to coś co wymyślili ludzie. Muszę
pomyśleć nad twoim pytaniem. Narazie muszę się zająć synkiem i kolacją:-)
Pozdrawiam, Milena. Zobacz wszystkie wypowiedzi z tego wątku



Temat: proszę, oświećcie mnie w sprawie seksu
Nie mam nic przeciwko temu żeby facet sprawdził, przetestował,
zobaczył jaka jestem w łózku.Nic nie mam przeciwko temu żeby miał
jakieś preferencje.Ja daję sobie prawo do posiadania takowych.I nie
poczuję się gorsza, mniej atrakcyjna, gdy okaże się że nie jesteśmy
z tej samej bajki.Dużo gorzej czułabym się gdybym trafiła na
zakłamanego faceta który:
-nie lubi seksu...tacy są...wbrew waszym mżonkom o dogadaniu się.
-lubi, ale bardzo rzadko....nie mam zamiaru spędzać bezsennych nocy
zastanawiając się czemu robimy to tylko raz w miesiącu, szarpać się
wysyłając normalnego faceta na terapię dla ratowania związku
-lubi taki rodzaj seksu który mnie nudzi....w telewizji ostatnio tak
mało dobrych filmów.
-pachnie nieatrakcyjnie.Jestem feromoniarzem.Zapach ma dla mnie
kluczowe znaczenie.Nie mówię o czystości, tylko o tym swoistym,
osobistym zapachu
Przeżyłam 11 lat z facetem niedogranym.11lat zastanawiania się
dlaczego?Co we mnie jest niehalo?I próśb o pójście do poradni, na
terapię.Teraz zrozumiałam że on taki po prostu jest.I próbowanie
zrobienia z niego kogoś innego, wywoływało w nas wielką
frustrację.Prawdopodobieństwo dogrania się jest tak samo duże jak
prawdopodobieństwo niedogrania.Znam wiele historii rozpadu
związków...dobrych związków przez seks.Znam wile tragicznych
zakończeń bycie z kimś, kogo już się nie kocha.Bo jak nie ma seksu
udanego to bardzo często miłość umiera.Miłośc kobiety i
mężczyzny.Brak tej intymności zmienia miłość w przyjażń lub
irytację.Tak wiem...bla, bla...przemiany w związku.Czasami te
przemiany kończą sie rozwodem albo zdychaniem w małżeństwie.

Zobacz wszystkie wypowiedzi z tego wątku



Temat: madrzy ludzie pomozcie
Wiekszość odradza Leili szukania szczęścia gdzie indziej. Ma małą stabilizację i
powinna się z tego cieszyć, bo może nigdy nikogo lepszego nie znajdzie. Ok. Może
i nie znajdzie.
Jest jednak jedno ale - jeśli juz w wieku 23 lat czuje, ze zyje z facetem, do
ktorego co najwyzej czuje braterskie przywiazanie co bedzie za lat 40?? Jeśli
teraz nie bardzo ma o czym z nim rozmawiac co bedzie za kolejnych X lat? Jesli
sie nie wyszumiala przed zwiazkiem i juz teraz ma pokusy, by poszalec co bedzie
gdy przekroczy magiczna 30 i seksualnosc naprawde da popalic?
Pytania i wątpliwości mozna mnozyc. W tym konkretnym przypadku te pytanie sa jak
najbardziej uzasadnione, bo to zwiazek nie z prawdziwej milosci, a - jak mi sie
wydaje - troche z wdziecznosci. Chlopak pojawil sie gdy byl "potrzebny",
zaopiekowal sie, przytulil itd. Leila z potrzeby posiadania kogos bliskiego,
zaufanego rzucila sie w jego ramiona. Minelo troche czasu, przyszla refleksja i
świadomość, że to nie jest miłość kobiety do mężczyzny, nie ta natchniona, nie
ta "motylkowa", nie ta szaleńcza, młodzieńcza...
To o czym większośc forumowiczow pisała, czyli wspólne zycie przez dzieści lat -
jest mozliwe, ale chyba tylko z tym z kim powiazalo nas to uczucie totalne, a
nie cos tak letniego o czym pisze Leila.
Zyczę Leili jak najlepiej, ale jej post sugeruje, ze sie dusi w tym związku,
szuka czegos co ją porwie. Może nigdy tego nie spotka, ale chyba lepiej
sprobowac i tego zalowac niz zalowac, ze sie nie zrobilo nic.
Żeby z kimś mieszkać, dzielić pasje, problemy, namiętności, bóle, smutki, prozę
życia - trzeba tego kogoś naprawdę szaleńczo kochać. I wcale nie myślę tu o tej
adrenalince pierwszego zakochania. Milosc dojrzala, mimo ze spokojna, moze byc
nadal szalenie silna. Jesli sie tej sily uczucia nie czuje juz teraz, na dobra
sprawe na progu zycia ... to nie wiem czy nie warto jednak szukac szczescia
gdzie indziej, nawet ze swiadomoscia ryzyka, ze ta prawdziwa milosc nigdy nie
nadejdzie.
Pozostawanie u boku drugiego czlowieka tylko dlatego, ze na lepszego może nigdy
się nie trafi lub po to, by nie robić partnerowi przykrosci jest niepowazne.
By z kimś być i żyć trzeba tego po prostu pragnąć. Leila tego nie pragnie..., a
może sama nie wie jeszcze czego chce? Ale to już musi rozstrzygnąć sam Leila.

Pozdrawiam Leila:)

Zobacz wszystkie wypowiedzi z tego wątku



Temat: Planowanie małżeństwa przez chorego na Chad...
Kocham Go. Jedyne, nad czym się w tej kwestii zastanawiam, to czy jest to
miłość kobiety do mężczyzny, czy jest to miłość człowieka do człowieka (miłość
bliźniego). Nie umiem odpowiedzieć sobie na to pytanie, gdyż na początku naszej
znajomosci nie wiedziałam o jego chorobie. Wiedziałam jedynie, że był w
szpitalu (zanim poznaliśmy się), mze przyjmuje leki (nie wiedziałam jakie)
oraz, że jest pod opieką psychiatry i psychologa. O swojej chorobie opowiadał
mi w czasie przeszłym, zapewniając, że to było, minęło i już nie wróci, a
wizyty u lekarza i leki to jedynie na jakiś czas, tak dla pewności. Poza tym,
nie lubił o tym mówić, dlatego też nie chciałam nadmiernie wypytywać. I tak
rozwijał się nasz związek. Wtedy byłam przekonana, iż to , co czuję, to milość,
jaka kobieta darzy mężczyznę. Zaplanowaliśmy ślub. Dopiero na trzy miesiące
przed planowanym ślubem dowiedziałam się, jaka jest prawda o chorobie. Okazało
się, ze On nie zdawał sobie z tego sprawy. Teraz mnie to nie dziwi. w końcu
często jest tak, że lekarz przekazuje pacjentowi te informacje, które dają mu
nadzieję, a to, co bardziej smutne, przekazuje rodzinie chorego. Nie rozumiem,
dlaczego nikt z Jego rodziny nie porozmawiał ze mną o tym. W końcu to było
konieczne nie tylko ze względu na mnie, ale głównie dla Jego dobra.
Trudno mi w całej tej sytuacji, bo wiem, że nasze uczucia rozwijały się w
nieświadomości prawdy. Może mniej byłoby we mnie obaw i lęków, gdybym znała
prawdę. Nie przerażają mnie choroby psychiczne, ale ukrywanie czegokolwiek
sprawia, że że staje się to przerażające.
Kłamstwo zniszczyło nasze szczeście...
Czy da się to jeszcze odbudować? Zobacz wszystkie wypowiedzi z tego wątku



Temat: Szukam idealnego partnera;)
Złoty środek na miłość kobiety do mężczyzny
Jest coś co spowoduje miłość dozgonną
Taki środek na TRWAŁY ZWIĄZEK:

Intercyza przemałżeńska ! Zobacz wszystkie wypowiedzi z tego wątku



Temat: Vita Brevis
Vita Brevis
Serdecznie polecam tę książkę. Wspaniale opisuje miłość kobiety
do mężczyzny z jej punktu widzenia. Polecam wszystkim, którzy
szukają książki o uczuciu niebanalnym... Zobacz wszystkie wypowiedzi z tego wątku



Temat: Obrzydliwi ci dewianci !
Gość portalu: Sławek napisał(a):

>
> odniosłem wrażenie że twoim zdaniem
> piękno poezji erotycznej o charakterze heteroseksualnym wyklucza istnienie taki
> ej
> samej poezji o charakterze homoseksualnym.


Nie uważam tak Sławku.
Istnieją tysiące utworów pokazujących i sławiących miłość kobiety i mężczyzny.
Ale z tego faktu nie wynika, że nie istnieją utwory pokazujące uczucia pary
gejów. Ja nie znam takich utworów i nie wiem czy takie istnieją.

Od dziecka byliśmy wszyscy przesiąknięci kulturą hetero, z wypiekami na twarzy
czytaliśmy w szkole podstawowej pod ławką „Sztukę obłapiania” Aleksandra Fredry,
w szkole średniej czytaliśmy Leśmiana , Tetmajera, Pawlikowską-Jasnorzewską i
wielu, wielu innych.

Nawet podręczniki o seksie dla nastolatków z serii „co każdy chłopiec wiedzieć
powinien”(dla dziewcząt też była książka) homoseksualizm wymieniały jako jedno ze
zboczeń. Do dziś autorzy tych książek są seksuologami i piszą poradniki. Gdyby
wygrzebać taką książkę i pokazać jej autorowi pewno by się jej dziś wypierał. A
co się takiego wydarzyło w ciągu tych 30lat? Czyżby jakieś epokowe odkrycie
naukowe zmieniło tak diametralnie punkt widzenia na tę sprawę? Według mnie chodzi
raczej o zmianę koniunktury politycznej i ideowej, która pociąga za sobą albo
akceptacją albo dezaprobatę dla homoseksualizmu. I dzieje się tak od początku
historii człowieka. Dzisiejsi seksuolodzy, psycholodzy i naukowcy powodowani
konformizmem łatwo zmieniają swoje poglądy i dostosowują je do panującego dziś
trendu.

Dlatego kocham matematykę, jej prawda jest piękna i niezmienna, łączy pokolenia.
Podręczniki pisane w roku 1700, 1900, 1950 i 2000 mówią zgodnie o tym samym. Inne
nauki podlegają niestety koniunkturom ideowym.

Pozdrawiam

Zobacz wszystkie wypowiedzi z tego wątku



Temat: Gej jest OK...
Straight is all right
Różni się. Miłość kobiety i mężczyzny ma w podtekście rozmnażanie i
przetrwanie gatunku.
Zobacz wszystkie wypowiedzi z tego wątku



Temat: Miłość - istnieje w ogóle??
Istnieją dwa rodzaje miłości: Na poziomie pragnień- bezinteresowna, to miłość
do rodziców, siostry itp. oraz miłość na poziomie potrzeb- zaspokajamy w niej
swoje potrzeby. W miłości na poziomie potrzeb kochamy kogoś "za coś", to może
być uroda, inteligencja, umiejętność radzenia sobie w życiu czy milion innych
jeszcze rzeczy. Oczywiście te elementy mogą iść w parze. Wyobraźmy sobie taką
sytuację: jakiejś kobiecie znudziło się jej dziecko, mimo iż bardzo je kocha.
Chcąc odświeżyć swoje uczucia, postanawia pokochac inne dziecko, np. na
godzinkę raz w tygodniu. Brzmi jak absurd. Ale jeśli zamiast dziecka w miejsce
kochanej osoby podstawimy kobiecie mężczyznę to sytuacja nabiera sensu. Od
dziecka nie musimy odpoczywać( nie mam tu na myśli sytuacji gdy kobieta jest
zmęczona zajmowanie się domem i opieką nad dzieckiem). Dziecko kochamy
bezwarunkowo. Ale gdy kobieta kocha mężczyznę( albo na odwrót, obojętnie) ma
czasem ochotę odpocząć od niego, popatrzeć, poflirtować z innymi, tak dla
równowagi. Od razu widać że to inny rodzaj miłości. Miłość na poziomie pragnień
między kobietą a mężczyzną zdarza się niezmiernie rzadko. To prawdziwy
ewenement. Pomyślcie! Kochacie w swoim facecie ten cudowny uśmiech, zapach jego
skóry, dotyk, głos...Czyli kochacie za coś. Miłość kobiety i mężczyzny jest
wyolbrzymiana, idealizowana. ja nie wierzę że można spotkać jednego jedynego,
tylko mi przeznaczonego. Dobieramy się tak abyśmy obopólnie zaspokajali nasze
potrzeby(czułości, rozmowy, czystych skarpetek itp.) NIE IDEALIZUJCIE MIŁOŚCI
POMIĘDZY KOBIETĄ A MĘŻCZYZNĄ. TA MIŁOŚĆ TO TYLKO ZASPOKAJANIE POTRZEB, POTEM
PRZYWIĄZANIE. To wszystko. Rozumiecie co mam na myśli? Zobacz wszystkie wypowiedzi z tego wątku



Temat: czy można kochać dwie osoby?
Hhhmmm chodzi oczywiście o miłość kobiety do mężczyzny i odwrotnie...
myślę że jest to realne ale na jakiś czas bo w końcu trzeba się zdecydowac na
jedną osobę bo nikt nie lubi sie dzielić ukochaną/ym....
Zobacz wszystkie wypowiedzi z tego wątku



Temat: Już nie wierzę...
Taka miłość nic sobie nie robi z tego czy, Ty w nią akurat wierzysz,
czy nie. Wiara i miłość kobiety i mężczyzny to dwie różne sprawy.
Zobacz wszystkie wypowiedzi z tego wątku



Temat: Tak sobie myślę, że miłość nie istnieje
Tak, chodzi o miłość kobiety do mężczyzny
Ja nie doświadczyłam, a jestem przezd 40 stką. Dlatego się
zastanawiam, czy źle trafiłam, czy jestem ułomna, czy miłość nie
istnieje.
Zobacz wszystkie wypowiedzi z tego wątku



Temat: Wigilijnych złodziei


Zbigniew Lipinski wrote:

| Jeśli kogoś kochasz to nie uważasz że go posiadasz na własność.
| Ukraść można Ci tylko to, co posiadasz albo sądzisz że posiadasz.
| Jeśli kogoś kochasz to życzysz mu jak najlepiej, niezależnie od
| tego czy jest z Tobą czy z kimś innym.

Nieprawda, Olu. Tak można kochać Boga albo... swoje dziecko.
Ale miłość kobiety i mężczyzny zakłada realizację wspólnych
celów a to wymaga lojalności.


nie ...
tak można kochać każdego...
nawet ostatnią łajzę...
miłość niczego nie zakłada...
piszesz o czymś innym...
a Boga nie można kochać inaczej...
jak poprzez innych...

i nie da się kochać i posiadać zarazem...
można siebie komuś ofiarować...
ale to nie jest należność... to jest Dar...

związek kobiety i mężczyzny zakłada realizację wspólnych
celów i to wymaga lojalności...
to prawda...
tak samo jak lojalności i uczciwości zakłada wszelka umowa...
ale nie stawiaj znaku równości między tym związkiem a miłością...
tak może być ... ale nie musi...

ile małżeństw możesz wskazać...
w których nie ma zazdrości... gniewu...
egoizmu... czy zapamiętania ... ?
"wszystko znosi... wszystkiemu wierzy...
 we wszystkim pokłada nadzieję..." ?
niewiele ... a może i wcale...
a przecież nie potępiasz ich...
są ... jakoś tam walczą z przeciwnościami...
i czasami zdarzają się chwile ... kiedy miłość zabłyśnie...

a że same słowo nabrało patosu...?
czy to nie nasza wina...?
czy to nie odbicie pustki jaka jest w nas właśnie...?
mowimy... miłość nie jedno ma imie...
na przykład miłość francuska... prawda...?
ale przecież czujesz, że to szyderstwo...
ma źródło w nas samych... bo nie ma w nas miłości...

w końcu urodziliśmy się po coś...
czegoś się mamy nauczyć...
i co ważniejsze ... stać się kimś...
czy nie lepiej się wspierać... niż szukać belki
w oku bliźniego...?
może i dobrze jest zostać pustelnikiem...
ale skoro urodzilismy się wśród ludzi...
czyż nie lepiej się wspierać...?
inaczej utoniemy w szyderstwie...
a nie ma nic smutnieszego... niż szyderstwo miłości...

pozdrawiam
biki... " - Opowiedz ptaka...
          - Dobrze. Opowiadam:
            Ta strzała była na końcu złocona,
            Złotnik ją strugał do perfidnych zadań...
            Niosąc ją z nieba, cieniutko się kona."
(***)

Zobacz wszystkie wypowiedzi z tego wątku



Temat: Kopciuszek chcialby...

Drogi Kopciuszku (i inne potencjalne Kopciuszki)!

Czuje sie w obowiazku uswiadomic Tobie, ze cos takiego, jak romantyczna
milosc nie istnieje i daj sobie spokoj z poszukiwaniem ksiecia. Niestety,
romantyzm jest czesta przypadloscia u kobiet. Ale jest uleczalny!!! Im
predzej pacjentka sie z niego wyleczy (jak z kazdej choroby), tym lepiej
dla niej. Przy bardzo zaawansowanym stadium tej choroby kuracja jest dosc
dluga i wystepuja nawroty, ale wyleczenie jest mozliwe. Goraco zachecam do
podjecia prob juz dzis, a zycie stanie sie prostsze.
Jako troche juz doswiadczona i zyczliwa Ci osoba musze stwierdzic, ze
milosc kobiety do mezczyzny jest czyms zupelnie innym niz vice versa. Ich
oczekiwanie sa po prostu odmienne. Czego Ty oczekujesz od mezczyzny, sama
wiesz najlepiej. Wiedz, ze on nie spelni Twoich oczekiwan. Nawet jezeli na
poczatku Waszej znajomosci chce Ci "nieba przychylic", to jest to czysta
gra aktorska. Im lepszy aktor, tym kobiety latwiej wpadaja w sidla. A
potem to .... lepiej nawet nie myslec. Po prostu on pragnie oddanej i
wiernej sluzacej, ktorej kosztem bedzie mogl sie zabawiac.

Mezczyzna pragnie wylacznie kobiety pieknej fizycznie, im dluzsze nogi,
wiekszy biust, zgrabniejsze posladki,itp , tym lepiej. Najlepiej, aby byla
dlugowlosa blondynka z malym mozdzkiem (przepraszam inteligentne
blondynki, do ktorych sama sie zaliczam). Z taka mozna sie przeciez
"pokazac". Zobaczcie, kto jest obok mnie ! (w ten sposob lecza swoje
kompleksy).
Nawet jesli pobiegna z nia do oltarza, to tylko po to, aby ja potem
"udupic" (przepraszam za wyrazenie) praca domowa i kolejnymi dziecmi . Ona
staje sie pania domu* (czytaj kura domowa) i gdacze tak, jak jej pan
zagra. Haruje w domu jak wol roboczy podczas gdy pan robi kariere, a po
pracy chce z kims porozmawiac. Kobieta do rozmowy nie jest mu przeciez
potrzebna. Do tego ma kolegow.
Nawet jezeli ona jest inteligentna i,niestety, wpadnie w sidla, to
przejmujac role kury domowej nie bedzie miala czasu dla siebie, aby sie
rozwijac. Po pewnym czasie on stwierdzi : "Z Toba to nawet nie ma o czym
rozmawiac!". Kiedy zab czasu jej urode podgryzie, to znajdzie sobie
ladniejsza. Ot samo zycie.

Odpowiada Ci takie zycie?
Jezeli chorobliwie pragniesz tzw. milosci, goraco polecam zakupienie psa,
jezeli takowego juz nie posiadasz. To jest bardzo mile zwierzatko i kocha
szczerze. Zawsze ucieszy sie, kiedy wrocisz do domu - zamerda ogonkiem na
powitanie, przyniesie kapcie, polasi sie, itp. Jezeli zapragniesz
towarzystwa ludzi - umow sie z przyjaciolka. Kobiety zawsze rozumieja sie
najlepiej.
Dlaczego kobiety nie wiaza sie z kobietami, a mezczyzni z mezczyznami?
Lepiej by sie przeciez rozumieli. Nie namawiam Cie bynajmniej do zmiany
orientacji na homoseksualna.

Jezeli potrzebujesz bliskosc i dotyku cieplej dloni meskiej, idz na masaz
(tu dodam, ze chodzi mi o normalny masaz). Polecam saune, aerobik,
cwiczenia na silowni, wycieczki rowerowe - wszystko, co powoduje zmeczenie
fizyczne, a Twoj apetyt na seks na pewno zmniejszy sie.

Przemysl moje slowa zanim nie bedzie za pozno.

Zycze powodzenia !

PS. Jezeli podejmiesz decyzje, aby sie z kims zwiazac (co za slowo!) i po
nastu , a raczej dziestu latach stwierdzisz, ze jestes osoba szczesliwa,
to bedzesz wyjatkiem potwierdzajacym regule.

*Jezeli odpowiada Ci rola kury domowej, to slowa moje nie sa kierowane do
Ciebie.


Malgorzata Sarnowska wrote:
Melio,

po przeczytaniu odpowiedzi na Twoj list stwierdzam, ze romantycznosc w
sieci nie istnieje, sa tylko gburowate chamidla,
nie przejmuj sie, pozdrowienia
Sarma


masz racje Malgorzato!

Zobacz wszystkie wypowiedzi z tego wątku



Temat: Miłość wszystko wybaczy?!
triss_merigold6 napisała:

> Z licznych postów wyłania się mniej więcej taki obraz:
> miłość wybaczy, uleczy, naprawi. Miłość kobiety do mężczyzny, oczywiście.
> - zmieni alkoholika w niepijącego

=> nie znasz takich ludzi ??? Jacek Kuron, Anna Dymna, Stanislawa Celinska
sa/byl alkoholikami - nie wiem jak ty ale ja te osoby daze ogromnym szacunkiem

> - bandytę w porządnego człowieka

=> hmm definicja bandyty to pewnie twoim zdaniem lysy bezkark kradnacy
samochody? bardzo prymitywna i powierzchowna

> - sprawi, że typ mający troje dzieci, którymi się nie interesuje pokocha
> czwarte

=> z tym sie musze zgodzic

> - wyleczy kompleksy z dzieciństwa

=> tak

> - z zimnego pracoholika uczyni ciepłego domatora itd.

=> a po co ???? milosc nie musi ukrecac karku.

> - tego co za krzywe spojrzenie daje w twarz uczyni opanowanym
> Wystarczy rozmawiać, kochać bez zastrzeżeń, dawać akceptację i oparcie,
> czułość, czas i zainteresowanie, wspierać, tłumaczyć.
> Naiwność? Głupota? Syndrom pielęgniarki?

=> bardzo latwo przychodzi ci oceniac innych, kto dal ci takie prawo ???
nie, nie wystarczy kochac i bezgranicznie akceptowac, przynajmniej nie takie
wnioski wyplywaja z pojawiajacych sie na forum watkow.

> Naprawdę wierzycie, że jeśli za cenę Waszego wysiłku odkryjecie w którymś z
> w/w typów "to coś" to wówczas zapanuje sielanka?

=> to juz jest wyjatkowo prymitywne i powierzchowne twierdzenie triss. nie ma
idealnego zwiazku i nawet w takich ktore sa zaprzeczeniem przywolywanych przez
ciebie przykladow sielanki nie ma

> Naprawdę to w wierzycie niektóre kochane dziewczyny i kobiety?

tak naparwde nikt w to nie wierzy, bo zycie droga triss nie jest tak czarno-
biale jak je przedstawiasz.
jeden trafia do wiezienia za jazde po pijanemu, a drugi za takie samo
wykroczenie chroni sie immunitetem poselskim
jeden trafi do wiezienia za zfalszowanie 1 podpisu, a inni za 3000 podpisow
urzadzaja sobie w poslce polityczna szopke

w zyciu jest wiele odcieni szarosci i nie zawsze mozna opierac sie jedynie na
rozsadnych kalkulacjach.
nie bardzo umiem sobie wyobrazic dokad zaszlibysmy i jak ewoluowalby swiat,
gdyby w zyiu kierowano sie tylko tym co jest obiektywnie dobre albo obiektywnie
zle.
pewnie dalej za kradziez upieprzalibysmy raczke, za zdrade kamieniowalibysmy a
wszytskich ulomnych i nieuleczlnie chorych spychali z wysokiej skarpy.
jestem pewna triss ze to u ciebie tylko "forumowa" poza, bo jesli nie
wspolczuje twoim dzieciom i mezowi
a moze ... po prostu jestes samotna bo w koncu najlepiej jest z samym soba
wszystko takie przewidywalne ....
Zobacz wszystkie wypowiedzi z tego wątku




Strona 1 z 2 • Znaleźliśmy 84 postów • 1, 2