They seem to make lots of good flash cms templates that has animation and sound.

Wyświetlono wiadomości wyszukane dla frazy: moc kwasów





Temat: hemia pytania z bloku D
1.Jak się zmienia moc kwasów tego samego pierwiastka w zależności od jego stopnia utlenienia?
2.Kiedy pierwiastek może występować w reakcjach redoks zarówno w roli reduktora, jak i utleniacza?
3.Które reakcje redoks noszą nazwę reakcji:
a)dysproporcjonowania,
b)synproporcjonowania?
4.Które związki chromu wykazują właściwości redukujące, a które utleniające?
5.Jakie reakcje chemiczne dostarczają energii elektrycznej w ogniwach paliwowych?
6.Jak dokonuje się zamiany energii elektrycznej na energię
Zobacz wszystkie wypowiedzi z tego wątku



Temat: !!!PILNE!!!


Podobnie kszttałtujją sięwlasciwości kwasowe im wiekszy stopien utlenireni
tym mocniejszy kwas ( patrz siarkowy (IV) i (VI) ).
a w przypadku kwasow fluorowcow, to niesteety nie bardzo wiem, moze chodzi
o
ekelrtoujemnosc??
:P
pozdrawiam konrad


----------------------------------
Moje zdanie na ten temat.
Moc kwasów zależy od tego jak łatwo odczepia się proton od cząsteczki.

Moc kwasów tlenowych zwiększa się wraz ze wzrostem stopnia utlenienia
im bardziej naładowany jest atom centralny (+) tym większe są siły
oddziaływania
pomiędzy nim a protonem (+ i + odpychają się ) tym kwas jest mocniejszy.

Moc HX (X-fluorowiec) zależy od wielkości atomu fluorowca, im większy atom
tym oddziaływanie z protonem słabsze i mocniejszy kwas.
Wielkości atomów można "zobaczyć" na stronie:
http://www.webelements.com/webelements/elements/text/Cl/radii.html
moim zdaniem interesująca tablica okresowa:)

Z zasadami NaOH, KOH, czy CsOH
również wielkością atomu można wytłumaczyć ich wzrost zasadowości.

Zobacz wszystkie wypowiedzi z tego wątku



Temat: moc kwasow
Witam
Czy ktos jest w stanie wytłumaczyc mi dlaczago moc kwasow wyglada
nastepujaco HClO4HClO3HClO2HClO ??
Prosilbym o odpowiedz oparta na wnioskowaniu z budowy przestrzennej tych
zwiazkow i oddzialywan atomowych. Im wiecej atomow tlenu tym mocniejszy
kwas, to wiem, ale dlaczego tak jest????

Pzrd
Bartek

Zobacz wszystkie wypowiedzi z tego wątku



Temat: moc kwasow

Czterech osilkow (O) jest silniejsze od jednego (w sciaganiu elektronow z
wiazania O-H i wtedy wiazanie latwiej peka)
AK

galahad wrote:
Witam
Czy ktos jest w stanie wytłumaczyc mi dlaczago moc kwasow wyglada
nastepujaco HClO4HClO3HClO2HClO ??
Prosilbym o odpowiedz oparta na wnioskowaniu z budowy przestrzennej tych
zwiazkow i oddzialywan atomowych. Im wiecej atomow tlenu tym mocniejszy
kwas, to wiem, ale dlaczego tak jest????

Pzrd
Bartek


Zobacz wszystkie wypowiedzi z tego wątku



Temat: kwas najsilniejszy
Ta jedna strona, to pewnie ta:
http://znik.wbc.lublin.pl/ChemFan/Publikacje/NajmocniejszeKwasy.html

Moc kwasów w ujęciu naukowym ma niewiele wspólnego z mocą kwasów w
mniemaniu laika. Laikowi wydaje się, że im kwas jest mocniejszy, to
wszystko za przeproszeniem "zeżre", czyli rozłoży, wypali i rozpuści.
Idąc tym tokiem rozumowania: skoro mamy najmocniejszy kwas, to musi on
wszystko zżerać, w czym zatem go przechować?

Pewna korelacja miedzy mocą kwasu w ujęciu naukowym a "żarciem" na pewno
jest. Moc kwasu bowiem, to zdolność do protonowania innych substancji
(oczywiście w odniesieniu do kwasów protonowych, a takie sa te
najmocniejsze). Protonowanie polega na tym, że jon wodorowy H+ (w sumie
proton) tak słabo trzyma się kwasu, że przyczepia się do wszystkiego
innego co jest mniej kwaśne. A jak już się przyczepi, to aktywuje to coś
do reakcji. Im mocniejszy kwas, tym bardziej bedzie aktywował i tym
samym substancja bedzie łatwiej reagować i się rozkładać.

Oczywiście kwasy "żrą" też na inne sposoby. Ja osobiście wolałbym się
oblać steżonym siarkowym niż azotowym, bo ten drugi, choć jest kwasem
słabszym (słabiej protonuje) to mocniej utlenia, nitruje, nitrozuje itp.
  Dlatego pozostawia plamy i spalony naskórek. Szybko spłukany kwas
siarkowy śladu nie pozostawi.

W czym przechowuje się superkwasy? Gdyby nie było w nich fluoru, to
pewnie wystarczyłoby szkło, ale skoro jest tam HF, to stosuje się pewnie
jakieś polimery, na przykład teflon.

Zobacz wszystkie wypowiedzi z tego wątku



Temat: Rozpuszczanie kredy

L&N lab wrote:
| <wesola_tworczosc
| wypieranie resztu kwasu HX przez kwas HY (kwas Y jest kwasem
| o wiekszej stałej dyscocjacji niz kwas X ) z soli MeX polega
| na dysocjacji tejze soli w srodowisku kwasu HY na Me(+) + X(-)
| oraz dysocjaci kwasu H(+) i Y(-). jako ze kwas HY ma nizszą stala
| dysocjacji nastepuje polaczenie jonow H(+) i X(-) aby byla utrzymana
| liczba czastek niezdysocjowanego kwasu. tak wiec w roztworze pozostaja
| jony Me(+) i Y(-) ktore po polaczeniu stworza zwiazek MeY.
| </wesola_tworczosc

Łał ;o

pozdro
Graż


Aaaa, czyli oznacza to większe powinowactwo anionu jonu X(-) do protonu
niż jonu Y(-) po prostu! Innymi słowy, silniejsza zasada X(-) zabiera
protony kwasowi HY. Czyli moc kwasów zależy od wojny zasad z nimi
sprzężonych.

Wojtek

Zobacz wszystkie wypowiedzi z tego wątku



Temat: Pomocy!!!


Cześć! Jestem początkującym chemikiem. Proszę pomóżcie odpowiedzieć mi na
pytanie, w jaki sposób określa się moc kwasów???


Jesli idzie o kwasy protowe np. HCl czy H2SO4, a w uogolnieniu
wszystko co moze odszczepiac proton (tak wiem, proton to czastka
elementarna i w chemii powinno sie raczej uzywac...itd) to moc kwasu
okresla sie poprzez zdolnosc do oddawania protonu, to znaczy mierzy
sie rownowage reakcji:

HA + jakas_substancja <=A(-) + jakas_substancja_uprotonowana(+)

im bardziej reakcja przesunieta w prawo, tym mocniejszy kwas.
Jak mierzyc stopien takiej rownowagi, to inna sprawa. W wodzie pewnie
mierzy sie pH (wstyd sie przyznac, ale nie pamietam jak mierzyc
stopien dysocjacji np. kwasu octowego), w innych rozpuszczalnikach
moga tworzyc sie barwne zwiazki w zaleznosci od tego czy substancja
jest uprotonowana czy nie i pomiar mozna przeprowadzic
kolorymetrycznie.

Jesli idzie o kwasy Lewisa (takie co nie oddaja protonu, np. BF3,
ZnCl2 a ich kwasowosc wynika z obecnosci luki elektronowej) to
podejrzewam, ze sytuacja jest podobna, tzn:

kwas + jakas_substancja <= jakas_substancja_w_kompleksie_z_kwasem

Im bardziej reakcja przesuwa sie w prawo, tym mocniejszy kwas.

Zobacz wszystkie wypowiedzi z tego wątku



Temat: Stado pytań :)
Wielkie dzięki! Jeszcze tylko jedna rzecz - chodzi o moc elektrolitów:

- Moc elektorlitów - Jak poznać kiedy zasada jest mocna, a kiedy nie? I jak
poznać kiedy mocny jest kwas beztlenowy a kiedy nie, nie mając stalej
dysocjaji :)
Czy aby przypadkiem moc kwasów beztlenowych nie rośnie wraz z okresem & w
górę grupy? A zasad odwrotnie? Poprawcie mnie proszę, jeśli się mylę.

Zobacz wszystkie wypowiedzi z tego wątku



Temat: Stado pytań :)

Wielkie dzięki! Jeszcze tylko jedna rzecz - chodzi o moc elektrolitów:

- Moc elektorlitów - Jak poznać kiedy zasada jest mocna, a kiedy nie? I jak
poznać kiedy mocny jest kwas beztlenowy a kiedy nie, nie mając stalej
dysocjaji :)


Przeczytac dobry podręcznik. Zadajesz zupełnie banalne pytania i PoDrĘcZnIk to
jedyne, co mogę Ci poradzić. Byle nie made by Pazdro&Co, bo za wiele sie nie
dowiesz. Polecam np. Sienko, Plane, "Chemia. Podstawy i zastosowania", albo,
ewentualnie, Pajdowski, "Chemia ogólna". Ostatecznie w starej Chemii
Nieorganicznej Bielańskiego coś byś znalazł, albo w tej nowszej, pod redakcją
Kolditza. Ogólnie, jeżeli chcesz coś rozumieć, to trzymaj sie z dala od
podręczników szkolnych, a sięgnij do akademickich. A najlepiej - jesli w Twoim
miescie jest wyzsza uczelnia - to dorwij jakiegos dobrego naukowca i go odpytaj.


Czy aby przypadkiem moc kwasów beztlenowych nie rośnie wraz z okresem & w
górę grupy? A zasad odwrotnie? Poprawcie mnie proszę, jeśli się mylę.


Nie. Np. HJ jest mocniejszy niz HF, bo wiązanie HJ jest słabsze (wskutek
gorszego "dopasowania orbitali" (czyli mniejszej całki nakładania)).
Moc wodorotlenków metali I grupy rośnie w dół grupy, bo maleje elektroujemność
metali.

Pozdrawiam,
MK

Zobacz wszystkie wypowiedzi z tego wątku



Temat: Pomocy -chemia
Pomocy -chemia
Mam wielką prośbę potrzebuję na przedwczoraj odpowiedzi na pytania z chemii:
1.Jak się zmienia moc kwasów tego samego pierwiastka w zależności od jego
stopnia utlenienia?
2.Kiedy pierwiastek może występować w reakcjach redoks zarówno w roli
reduktora,jak i utleniacza?
3. Które reakcje redoks noszą nazwę reakcji:
a) dysproporcjonowania
b) synproporcjonowania?
4. Które związki chromu wykazują właściwości redukcyjne, a które utleniające?
5.Jakie reakcje chemiczne dostarczają energii elektrycznej w ogniwach
paliwowych?
6.Jak dokonuje się zmiany energii elektrycznej na energię chemiczną?

Zobacz wszystkie wypowiedzi z tego wątku



Temat: Smutny los policyjnego konia. Pójdzie na kabanosy?
Otóż człowiek nie musi jeść mięsa,gdyż jego korzenie ewolucji sa
głeboko wegetariańskie.Swiadczy o tym budowa jelit,żolądka,moc
kwasow trawiennych,Mięso potrafimy CZESCIOWO strawić i to przy
pomocy ognia i narzędzi,powoduje więcej szkody niż pożytku.Na
swiecie żyją setki milionow wegetarian,cale narody,największe na
siecie organizacje żywieniowe również umieszczają mięso na
MARGINESIE produktów spożywczych.Ale lobby mięsne jest tak potężne
że naukowcy i prawda się nie liczy.A pozatem NAWET gdyby czlowiek
musiał jeść mięso,to nic nie usprawiedliwoia żarłoctwa,podłosci i
tego co się dzieje w rzezniach Ludzie mają to gdzieś Zobacz wszystkie wypowiedzi z tego wątku



Temat: Moc kwasów
Z góry przeraszam za zapewne banalne pytanie. Ile procent musi miec kwas
octowy aby dorównac roztworowi 2% kwasu siarkowego?
Dzieki.

Piotr

Zobacz wszystkie wypowiedzi z tego wątku



Temat: !!!PILNE!!!


| Podobnie kszttałtujją sięwlasciwości kwasowe im wiekszy stopien utlenireni
| tym mocniejszy kwas ( patrz siarkowy (IV) i (VI) ).
| a w przypadku kwasow fluorowcow, to niesteety nie bardzo wiem, moze chodzi
o
| ekelrtoujemnosc??
| :P
| pozdrawiam konrad

----------------------------------
Moje zdanie na ten temat.
Moc kwasów zależy od tego jak łatwo odczepia się proton od cząsteczki.

Moc kwasów tlenowych zwiększa się wraz ze wzrostem stopnia utlenienia
im bardziej naładowany jest atom centralny (+) tym większe są siły
oddziaływania
pomiędzy nim a protonem (+ i + odpychają się ) tym kwas jest mocniejszy.

Moc HX (X-fluorowiec) zależy od wielkości atomu fluorowca, im większy atom
tym oddziaływanie z protonem słabsze i mocniejszy kwas.


No w takim razie poprosze o wytlumaczenie: dlaczego HCl , HBr , HI są mocnymi
kwasami , natomiast HF jest słabym kwasem ( Ka=7.2*10(-4). Pauling nie podaje
tak prostego i jednoznacznego wyjasnienia tej roznicy w swojej ,,Chemii''.
Owszem fluor ma najmniejszy promien z fluorowcow ale nie na tyle zeby az tak
odstawal ze swoja moca. Np. roznica miedzy promienien fluoru i chloru jest
mniej wiecej taka sama jak chloru i bromu , natomiast roznica w mocy kwasow HF
i Cl duza , natomiast HCl i HBr praktycznie zadna.


Wielkości atomów można "zobaczyć" na stronie:
http://www.webelements.com/webelements/elements/text/Cl/radii.html
moim zdaniem interesująca tablica okresowa:)

Z zasadami NaOH, KOH, czy CsOH
również wielkością atomu można wytłumaczyć ich wzrost zasadowości.

pozdr Robert


--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl

Zobacz wszystkie wypowiedzi z tego wątku



Temat: Pomocy!!!
Cześć! Jestem początkującym chemikiem. Proszę pomóżcie odpowiedzieć mi na
pytanie, w jaki sposób określa się moc kwasów???
Zobacz wszystkie wypowiedzi z tego wątku



Temat: W środe chemia xD
rozpisz SE na jony wszystkie produkty i substraty i sie wsyztsko skraca czyli
nie zajdzie.
Nie ma nic do rzeczy moc kwasów!! Zobacz wszystkie wypowiedzi z tego wątku



Temat: ........................do chemików.........!!!!!!
no to jak Ca to HCL nie wyprze...bo wodór jest ponizej Ca w szeregu napieciowym
i ma wyzszy potencjał....i włąsnie to nie zawsze tak jest ze sie buierze pod
uwage moc kwasów///tez tak robiłam dopoki mi gosc od korków nie wyjasnił po co
jest szereg metali :D:D Zobacz wszystkie wypowiedzi z tego wątku



Temat: MATURA Z CHEMI!
Przede wszystkim dany był kwas bromowodorowy, a on jest mocniejszy od solnego.
Moc kwasów beztlenowych rośnie w dół grupy, wraz ze wzrostem promienia atomu
fluorowca. Zobacz wszystkie wypowiedzi z tego wątku



Temat: effaclar? neutrogena? nic?
Gość portalu: vesna napisał(a):

> Czy kremy z kwasami maja jakies "ograniczenia wiekowe" - np. dla mlodej skory
> sa za silne? (Coralin, pisalas, ze Cleanance K jest do "mlodej skory
> problemowej" ale wole sie jeszcze upewnic ;) )

Jeśli chcesz to mogę Ci przepisać opis z opakowania albo z ulotki(nawet
szczegółowy, bo mam nowe pudełko,którego jeszcze nie wyrzuciłam).To jest krem
zalecany dla młodej cery z problemami:)

. Poza tym mam cere mieszana,
> rozszerzone pory, troche zaskornikow, czasem wypryski - ale nie jest to skora
> mocno "problemowa".

Moja jest w ogóle bezproblemowa od kiedy stosuję kwasy(uprzedzając pytanie po
co stosuję kwasy:po to by utrzymać młodzieńczą świeżośc i stan , wygląd cery
wskazuje ,że wybrałam dobrą drogę ).A dziś dostałam okres.Dawniej takiego dnia
niespodzianka w postaci wyprysku to było normalne .Teraz o tym zapomniałam.

Czy od takich kremow mozna sie "uzaleznic"? Np. czy
> konieczne sa coraz silniejsze dawki, bo poprzednie nie wystarczaja, a po
> odstawieniu cera zaczyna wygladac gorzej niz kiedykolwiek?

Moja cera stała sie świetna po uzywaniu rok temu Clear Pore.Effaklar też
działał dobrze i wystarczająco,ale Cleanance używam rzadko(1-2 razy w tygodniu)

Takie watpliwosci
> pojawiaja sie u mnie, bo kwasy dzialaja szybko i bardzo skutecznie, to az
> podejrzane ;) Cos jak pakt z diablem... ;)

Każdy z oferty kosmetyków wybiera to co chce.Ja wierzę w moc kwasów i retinolu
(po który pewnie siegnę niebawem).Sceptycznie podchodzę
do cudacznych, "patentowanych związków", wyciagów z dziwnych roślin w
kremach"przeciwzmarszczkowych":)Podstawa mojej pielęgnacji to kwasy, solidne
nawilżenie i filtry.Jeli zrezygnowałabym z tego pierwszego to moja cera nie
miałaby już młodzieńczej świeżości(tak dzieje sie u 25-30 latek, nie ma
jeszcze zmarszczek,ale cera nie jest już tak świeża, a to zapewniają kwasy:) Zobacz wszystkie wypowiedzi z tego wątku



Temat: Smutny los policyjnego konia. Pójdzie na kabanosy?
Gość portalu: ly1 napisał(a):

> Otóż człowiek nie musi jeść mięsa,gdyż jego korzenie ewolucji sa
> głeboko wegetariańskie.Swiadczy o tym budowa jelit,żolądka,moc
> kwasow trawiennych,Mięso potrafimy CZESCIOWO strawić i to przy
> pomocy ognia i narzędzi,powoduje więcej szkody niż pożytku.

Nieprawda. Korzenie ewolucji człowieka nie są wegetariańskie i budowa
anatomiczna właśnie o tym świadczy. Mamy wszelkie przystosowania do sprawnego
trawienia mięsa i trawimy je w znacznie większym stopniu, niż rośliny.

> Na swiecie żyją setki milionow wegetarian,cale narody,największe na
> siecie organizacje żywieniowe również umieszczają mięso na
> MARGINESIE produktów spożywczych.

Nieprawda. Nie ma wegetariańskich narodów. Jedynym, w znacznej części
wegetariańskim, jest naród Hindusów. Mięso nie jest umieszczane na marginesie
produktów spożywczych, bo to miejsce zarezerwowane dla cukru i słodyczy -
produktów roślinnych. Mięso to ważne źródło wysokojakościowego białka, witamin i
soli mineralnych.

> Ale lobby mięsne jest tak potężne że naukowcy i prawda się nie
> liczy.

To dla ideologów wegetarianizmu prawda się nie liczy. Jeśli fakty przeczą
ideologii, tym gorzej dla faktów.

> A pozatem NAWET gdyby czlowiek musiał jeść mięso,to nic nie
> usprawiedliwoia żarłoctwa, podłosci i tego co się dzieje w
> rzezniach Ludzie mają to gdzieś

Podłości, faktycznie, nic nie usprawiedliwia. Wliczając w to podłość polegającą
na czarnej propagandzie wegetariańskiej, przedstawiającej ogół rzeźni w jak
najgorszym świetle na podstawie incydentalnych przypadków.

Zobacz wszystkie wypowiedzi z tego wątku



Temat: Mizerii na studiach winne jest gimnazjum
Mizerii na studiach winne jest gimnazjum
Gimnazjum??
Przecież to po liceach, po napisaniu tego nieszczęsnego papierka sprawdzanego
kluczem młodzi ludzie trafiają na studia.
Owszem, gimnazjum wprowadziło ogromne spustoszenia wychowawcze i ewolucyjne dla
młodego człowieka, nastolatek się cofa, bo jak tu dobrze ujęła moja nauczycielka
od rosyjskiego "gdy młodzież ponownie po ukończeniu 8 (wtedy a teraz 6) klasy
ponownie jest w pierwszej klasie (liceum lub gimnazjum) to po prostu
dziecinnieje" Dewolucja. Oni stają się znowu młodszymi i zapominają że przebyli
jakąś drogę deorastania i rozwijania się.
Po gimnazjum jednak uczeń po prostu mniej zdolny czy ambitny może ratować idąc
do technikum czy zawodówki, przez co szybciej otrzyma zawód i możliwość
zarabiania pieniędzy.
Uczeń obecnego, zreformowanego ogólniaka wpadł jak śliwka w kompot, musi napisać
maturę i musi iść na studia. Nauczyciele za to obniżają poziom do piwnicy, aby
ich tylko przepuścić. Nie ma matmy w biolchemach, nie ma łaciny, bo gmina nie
daje. Nie ma doświadczeń laboratoryjnych, bo uczniowie są uważani za
upośledzonych psychicznie i nie są w stanie przeprowadzić miareczkowania lub
reakcji.
Byłam w liceum, które się uważało za dobre, a raczej samo o sobie miało taką
opinię. Byłam w nieszczęsnym biolchemie, bo kochałam te przedmioty, ale miałam
nieszczęście trafiać na fatalną kadrę. Chemiczka nie przeprowadziła prawie ani
jednych zajęć praktycznych, jak już były, a to były dokładnie jedne zajęcia w
ciągu trzech lat w klasie biolchem, to latała z jednorazową ampułką wodorotlenku
sodu i sama osobiście dolewała nam do próbówek bo uważała że jesteśmy
upośledzeni i na pewno się nim poparzymy jeśli go dotkniemy. Miareczkowania nie
przeprowadziła nigdy, bo obie biurety przeciekały, więc w jaki sposób uczeń mógł
lepiej przyswoić elementy chemii ilościowej, jeśli nie ma pojęcia po co i
dlaczego liczy, i czym są wielkości podawane w danych, jak objętości titranta
czy analitu. Była to chemiczka po Chemii na PW, po organicznej, a kiedy ją
spytałam o moc kwasów sulfonowych powiedziała że coś takiego nie istnieje i że
nie ma takich kwasów. Miała ona bardzo fajne patenty memotechniczne na naukę,
ale przez pół godziny potrafiła opowiadać o Sandomierzu i o tym jak do niej
przyszedł ksiądz po kolędzie. Nie była zainteresowana uczeniem nas chemii, tylko
gazetką szkolną i fotografią, ale nigdy w życiu nie powiedziała nam co to
reakcja fotochemiczna. Termochemii nigdy z nami nie przerobiła bo powiedziała że
tego nie lubi i nie rozumie, stąd jak poszłam na fizyczną na studia, to
wykładowczyni patrzyła na mnie bardzo nieprzychylnie i z obniżonym poziomem.
Koniec końców na studia przyszłam bardzo nieprzygotowana i bez podstaw
matematyki i fizyki. Wiele pracy kosztowało mnie nadrobienie materiału i tego
czego nie miałam szansy nauczyć się w liceum. Dopiero kadra na uczelni nauczyła
mnie wszystkiego o chemii, matematyce i fizyce.
Do dziś mam więc ogromny żal do zarozumiałej i zadufanej w sobie dyrekcji i
nauczycieli mojej szkoły że nie potrafiły zapewnić mi minimum wykształcenia
potrzebnego na studia. Przez ciężką pracę nadrabiania przedmiotów nie mogłam się
skoncentrować na właściwych chemicznych zainteresowaniach i w konsekwencji
potwierdzałam moim nauczycielom akademickim opinię że studenci nic nie umieją i
zaliczają oby na "zal". Dopiero gdy wyrównałam ten poziom mogę skoncentrować się
na prawdziwej chemii i spełnianiem własnych ambicji. Trudno więc się też dziwić
profesorom że uważają pierwszaki z niedouczonych, jeśli nie wiedzą z jak
niekompetentną kadrą mieli licealiści do czynienia.
Zobacz wszystkie wypowiedzi z tego wątku